Poniedziałek, 24 lipca 2017

Fast food, Fast life?

2013-04-03 14:02:26 (ost. akt: 2013-04-03 11:08:12)

Podziel się:

Autor zdjęcia: sxc.hu

Szybkie jedzenie, często i szybkie życie. Niestety chyba we współczesnym świecie, nieustannie mamy do czynienia z pędzącym życiem. Wiecznie za czymś gonimy, tak często zdarza nam się mówić: „ nie mam czasu” „jestem zajęty”, odkładamy ważne sprawy „na później”.

Podobnie jak z jedzeniem, które przygotowywane „na szybko” w barach, lokalach szybkiej obsługi, jest często niezdrowe i szkodliwe dla naszego organizmu, tak samo jest z życiem osobistym i duchowym. Prawdziwych i istotnych dla każdego człowieka przeżyć i wartości nie da się zastąpić szybkimi , gotowymi, „ rozwiązaniami”.

Jeżeli Bóg odgrywa w naszym życiu jakąkolwiek rolę, nie odstawiajmy go na bok, nie zastępujmy zamiennikami, które w istocie, może szybsze i wygodniejsze, nie są w możności zapewnić prawdziwego obcowania z „żywym” Bogiem i Jego Słowem!

Nawiązując do wydarzeń biblijnych sprzed przeszło dwóch tysiącleci, Trzej Królowie, którzy zmierzali na spotkanie Boga, rzeczywiście byli głodni Jego Osoby. Celem ich wędrówki był Sam Jezus, w przeciwieństwie do podróżujących wraz z Nimi ludźmi, którzy mieli ważniejsze na pozór sprawy… Święto Trzech Króli miało przypomnieć nam o Narodzinach Jezusa, miało otworzyć bardziej nasze serca na Jego miłość i łaskę, którymi nas obdarzył. Dlatego w pogoni za życiowymi przyjemnościami, sukcesami, uciechami doczesnymi, uważajmy, by nie wpaść w pułapkę współczesnego„ fast life”, bowiem fast nie oznacza good!

Współczesny człowiek w swym życiu bazuje na tzw. micie samowystarczalności. Błądzi w przekonaniu, że może żyć sam, bez Boga. Owszem, może tak żyć, jednak do czasu… W końcu bowiem pojawi się w nim głód Słowa Bożego i zapragnie obcowania z Nim… Aby nasze życie ziemskie było prawdziwą ucztą, musimy się o nie zatroszczyć i odpowiednio przygotować. Gdyż nie samym chlebem żyje człowiek. Zbliżyć człowieka do Boga może Pismo Święte i jego lektura. Tam możemy znaleźć przepis na udane i owocne życie człowieka i katolika. Okres rekolekcji to dobry czas, by wsłuchać się w Słowo Boże i by choć na chwilę zastanowić się nad jego przesłaniem. Słowa Boga można zinterpretować jak list, apel, który do nas kieruje sam Bóg. A to czy i jak na niego odpowiemy, zależy wyłącznie od nas. To że współczesny człowiek stawiany jest niemalże na każdym kroku przed różnymi „ sprawdzianami” i pokusami, jest jeszcze większym utrudnieniem.

A.L.

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB