Piątek, 23 czerwca 2017

Niedziela Miłosierdzia Bożego

2013-04-06 22:21:07 (ost. akt: 2013-04-06 22:43:29)

Podziel się:

Obraz Jezusa Miłosiernego

Obraz Jezusa Miłosiernego

Autor zdjęcia: arch. prywatne

Gdy zamykamy się przed światem z lękiem i strachem jak uczniowie, gdy uciekamy, bo wstydzimy się tego, jak grzeszni jesteśmy - Bóg mimo to przychodzi ze swoim pokojem i miłosierdziem, mimo zamkniętych przed Nim drzwi.

EWANGELIA NA NIEDZIELĘ MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, II niedziela wielkanocna, J 20, 19-23:

Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia. Tam, gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!”. A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.



Miłosierdzie Boże



Miłość Boga względem świata, która objawiła się we Wcieleniu Jezusa Chrystusa, w Jego Męce i Zmartwychwstaniu wyraża się nieustannie, aż do skończenia świata w tajemnicy Jego Miłosierdzia. Na szczęście dla świata jest to miłość nieskończona i bezwarunkowa. To oznacza, że nie musimy się lękać. Miłosierdzia Bożego nie zabraknie dla nas. Nie musimy też jakoś specjalnie na nie zasłużyć. Potrzeba jedynie naszej wolnej decyzji, aby pozwolić Bogu wziąć nas w ramiona. Nawet sytuacja, w której człowiek jest tak poraniony grzechem, że wpada w rozpacz i z trudem wierzy już w Boże Miłosierdzie, swoją bezsilnością przyzywa Boga do działania.
Uzmysłowiła mi to wyraźnie pewna scena wyryta na jednej z kolumn w XII- wiecznej bazylice w Vezelay we Francji (zob. zdjęcie). Oto romański artysta-teolog przedstawia z jednej strony Judasza, który z wywieszonym językiem zwisa rozpaczliwie z drzewa, na którym zakończył swoją rozpacz po zdradzie Jezusa. Z drugiej strony tej samej kolumny Jezus dźwiga na swych ramionach martwe ciało Judasza, zdjęte z drzewa. Dobry Pasterz bierze na siebie poranioną owcę, aby dać jej życie. I to życie wieczne.
Często myślimy - to niesprawiedliwe, że Pan Bóg przebacza takim grzesznikom jak Judasz. (Tu możesz pomyśleć o wszystkich największych grzesznikach w historii świata).
Na szczęście dla każdego z nas „miłosierdzie odnosi triumf nad sądem” (Jk 2, 13). Możesz się o tym przekonać już w czasie najbliższej spowiedzi.

ks. Piotr Hartkiewicz


ŚWIECKIM OKIEM:


W powieści Jana Grzegorczyka. „Puszczyk” znalazłam ciekawą historię o tym, jak pewien człowiek poszedł do cieszącego się wielką mądrością mnicha i wyznał mu, że chce doświadczyć Boga. Ten nic mu nie odpowiedział, więc człowiek przyszedł następnego dnia, następnego i następnego.
Po wielu dniach mnich myśli sobie: „Wydaje się, że ten człowiek rzeczywiście szuka Boga”. Zabrał go więc ze sobą nad rzekę. Weszli do niej i mnich zanurzył i przytrzymał głowę mężczyzny pod wodą. Mężczyzna walczył, szamotał się, próbował wydostać na powierzchnię. Mnich wreszcie go uwolnił. Człowiek pyta, dlaczego mu to zrobił, i słyszy odpowiedź: Kiedy trzymałem ci głowę, szarpałeś się i byłeś w stanie zrobić wszystko, żeby się wydostać. Dlaczego?” „Ponieważ brakowało mi powietrza”. Na to mnich odparł: „W dniu, w którym będziesz pragnął Boga tak samo mocno, jak pragnąłeś powietrza, kiedy byłeś pod wodą, w tym dniu Go znajdziesz”.

bet

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB