środa, 23 sierpnia 2017

Reaktywacja Studenckich Spotkań Kulturalnych

2013-04-13 16:58:33 (ost. akt: 2013-04-13 17:11:47)

Podziel się:

Studenckie Spotkania Kulturalne w 2006 r.

Studenckie Spotkania Kulturalne w 2006 r.

Autor zdjęcia: archiwum ssk

Nie można mówić o kulturze zachodniej bez chrześcijaństwa, bez jego przekazu o wierności prawdzie i dążeniu do urzeczywistniania miłości – z Markiem Jaworem o reaktywacji Studenckich Spotkań Kulturalnych, które odbędą się w Olsztynie w dniach 17 – 21 kwietnia pod hasłem „Tożsamość”.

- Jesteś pomysłodawcą tegorocznych Studenckich Spotkań Kulturalnych. Ostatnia edycja spotkań odbyła się w 2006 roku. Dlaczego powrót akurat do tej inicjatywy?


Marek Jawor: Właściwie wszystko wyszło spontanicznie… Wyraziłem w doborowym towarzystwie myśl o powrocie do Studenckich Spotkań Kulturalnych i spotkała się ona z pozytywnym odzewem. Będąc jeszcze studentem uczestniczyłem w pierwszych edycjach SSK i miały one na mnie niesamowicie inspirujący wpływ. Szczególnie pozostało mi w pamięci spotkania z Janiną Ochojską oraz koncerty, podczas których poznałem niezmiernie wartościowych ludzi. Pomyślałem sobie, że fajnie byłoby, gdyby teraz studenci też mogli czegoś takiego doświadczyć.


- Czym według Ciebie są Studenckie Spotkania Kulturalne?



Marek Jawor:
Są studenckim świętem kultury. Spotkaniem osób wrażliwych, poszukujących w kulturze nie tylko rozrywki, ale przede wszystkim wartościowego przekazu. W tym roku zapewnią go: koncerty zespołów Cisza Jak Ta, Maleo Reggae Rockers, Full Power Spirit, projekcja filmu „Róża” oraz spotkania z ciekawymi osobami kultury i nauki. Oprócz gwiazd, będziemy mogli zobaczyć projekty lokalne i studenckie. Będą to następujące punkty programu: „wolna scena” przed koncertem gwiazd, teatr na wesoło, wernisaż, wieczorek poetycki. I ten właśnie element eksponowania twórczości studenckiej i lokalnej jest według mnie najcenniejszy w Studenckich Spotkaniach Kulturalnych.

- Jaki ma być cel SSK?


Marek Jawor: Przede wszystkim mają być okazją do poznania się ludzi twórczych, wspólną zabawą przy muzyce z wartościowym przekazem, inspiracją do głębszej refleksji nad rzeczywistością. Przecież konkretna twórczość kulturalna jest przekazem ducha skierowanym do ducha. I właśnie przekaz zaproszonych gwiazd o tyle będzie miał głębszy sens, o ile da do myślenia, poruszy ducha przybyłych, poruszy jakąś strunę w naszych umysłach, w naszych sercach. A co za tym idzie, zapali studentów do własnej działalności twórczej na różnych płaszczyznach kultury. I to jest właśnie główny cel SSK.


- Nie tylko studenci są zaangażowani w przygotowanie spotkań - jaka ma być rola absolwentów, skoro to spotkania studenckie?


Marek Jawor: Absolwenci, którzy przygotowywali wcześniejsze edycje SSK, mogą służyć radą, dzielić się doświadczeniem. Ponadto są oni pewnym łącznikiem między „miastem” a „Kortowem”.


- Organizatorami SSK są obok Akademickiego Centrum Kultury - Olsztyńskie Duszpasterstwo Akademickie i Akademickie Stowarzyszenie Katolickie "Soli Deo Omnia". Czy inicjatywa ma także wymiar religijny?



Marek Jawor: Tak i to w bardzo głębokim sensie. Pierwotne znaczenie słowa kultura (od łac. colere – uprawa) odnosi się do zaangażowania człowieka w doskonalenie samego siebie, oznacza „uprawę ducha” (cultus amini). Zajmowanie się własnym duchem nie pozostawia człowieka obojętnym na pytanie o źródło owego ducha, czyli o Boga. W gruncie rzeczy w poszukiwaniu prawdy, pragnieniu dobra i zachwycie nad pięknem podąża człowiek ku temu, co absolutne, co trwałe. Nie można mówić o kulturze zachodniej bez chrześcijaństwa, bez jego przekazu o wierności prawdzie i dążeniu do urzeczywistniania miłości. Stąd widzimy potrzebę ciągłego wracania do korzeni naszej kultury, do źródła naszej tożsamości. Jeżeli kultura oderwana zostanie od Boga, to skarłowacieje, a w konsekwencji pozbawiona wiecznego odniesienia przeminie, rozmywając się w konsumpcji i niskich formach erosa.


- Czy to impreza tylko dla katolików?


Marek Jawor: Jest to impreza w takim sensie katolicka (katholikos – powszechny), w jakim chce odpowiadać na uniwersalne poszukiwania i pragnienia człowieka. Zatem jest ona dla każdego, kto nie szuka jedynie taniej rozrywki, ale tęskni za jakąś głębią – za szczerym zachwytem, pełną prawdziwej radości zabawą, za wspólnotą osób, dla których miłość nie jest jedynie pustym słowem, za chwilą zatrzymania się nad pytaniem o własną tożsamość – kim jestem? Skąd jestem? Dokąd podążam? Można przytoczyć słowa psalmisty: „Głębia przyzywa głębię” Ps 42,8.

Anna Wysocka

Więcej informacji na stronie Studenckich Spotkań Kulturalnych


SSK 2013

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB