Niedziela, 23 lipca 2017

Miłujcie się - V niedziela wielkanocna

2013-04-27 22:36:30 (ost. akt: 2013-04-27 22:46:16)

Podziel się:

Często lekceważymy przykazanie Miłości, a to początek poważnych błędów.

Często lekceważymy przykazanie Miłości, a to początek poważnych błędów.

Autor zdjęcia: sxc.hu

Po czym powinniśmy poznawać chrześcijan, uczniów Jezusa? Po wzajemnej miłości. Zapraszamy do rozważenia Ewangelii.

EWANGELIA NA V NIEDZIELĘ WIELKANOCNĄ, ROK C, J 13,31-35:

W czasie ostatniej wieczerzy po wyjściu Judasza Jezus powiedział: „Teraz Syn Człowieczy został otoczony chwałą, to Bóg w Nim chwałą został otoczony. A jeżeli Bóg w Nim chwałą został otoczony, to i Bóg Go chwałą w sobie otoczy, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze tylko trochę będę z wami. Będziecie mnie szukać, lecz jak powiedziałem Judejczykom: , tak i wam teraz mówię. Nowe przykazanie wam daję, abyście się wzajemnie miłowali. Jak ja was umiłowałem, tak i wy miłujcie się wzajemnie. Po tym wszyscy poznają, że moimi jesteście uczniami, gdy miłość wzajemną ku sobie mieć będziecie”.



Jezusowe przykazanie miłości



Ks. Zdzisław KieliszekJakiś czas temu jadąc moim czternastoletnim „Golfikiem” ulicami Olsztyna, na tylnej stronie jednego z mijanych po drodze aut zauważyłem niezwykle intrygujący napis: „Czyń tak, jak inni Tobie!”. Zacząłem się zastanawiać, co też mają znaczyć te słowa. Nie trwało to jednak długo. Po chwili właściwa intencja młodej kobiety, zasiadającej za „sterami” niebieskiego auta, stała się dla mnie jasna. Najpierw z piskiem opon i zdrowo przekraczając dozwoloną na tym odcinku drogi prędkość wyprzedziło mnie czarne BMW z krótko ostrzyżonym mięśniakiem za kierownicą. Następnie równie szybko pognał za nim niebieski Opel, by za paręset metrów bezczelnie wyprzedzić, po czym gwałtownie zahamować przed owym BMW. Obserwując cale zdarzenie, domyśliłem się, że pewnie nieco wcześniej właściciel BMW postąpił podobnie, wyprzedzając Opla. Byłem więc niemal pewny, że wspomnianym napisem umieszczonym z tyłu Opla jego właścicielka raczej nie zachęcała do kulturalnej jazdy, ale wyraźnie przestrzegała innych użytkowników drogi: „Zachowam się równie bezczelnie wobec Ciebie, jeśli Ty zachowasz się tak względem mnie!”.

Pewnie każdy z nas doświadczył już na sobie lub chociaż kiedyś zaobserwował niezwykły mechanizm, że przemoc rodzi przemoc, nieżyczliwość generuje nieżyczliwość itd. Na podstawie tego typu spostrzeżeń wielu ludzi twierdzi, że mechanizm zła jest podobny do samonapędzającego się urządzenia, które wzorem niejednej rewolucji prędzej czy później zawsze pożera swoje dzieci. Trzeba bez wątpienia wielkiego samozaparcia, by przeciąć tę swoistą spiralę zła, odpowiadając dobrem na doznane zło.
Takiego jednak samozaparcia oczekuje od nas Jezus. W niedzielnej Ewangelii powie bowiem, że daje nam nowe przykazanie – przykazanie wzajemnej miłości. A jest to nie tyle wskazanie, by dobrem odwdzięczać się za otrzymane od innych dobro. To jest przecież jakby naturalne, choć też z pewnością nie zawsze się nam udaje. Jezus zobowiązuje, a nie tylko delikatnie zachęca, swoich uczniów, by – co dla wielu może być szokiem – za zło płacić dobrem. Warto zatem, słuchając niedzielnej Ewangelii, wziąć sobie do serca przepiękne powiedzenie św. Wincentego á Paulo: „Prawdziwa [chrześcijańska; Z.K.] miłość otwiera ramiona, a zamyka oczy”.

ks. Zdzisław Kieliszek


ŚWIECKIM OKIEM:

„Po tym poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”. Kryzys chrześcijaństwa w świecie ma swe źródło w braku autentycznej miłości wzajemnej. Wspólnoty chrześcijańskie, zgromadzenia zakonne, plebanie, rodziny, parafie, nie promieniują ewangeliczną miłością.
Zbyt wiele się dziś mówi o akcjach, o działaniach, o doskonaleniu metod apostolstwa, a zapomina o tym, że trzeba zapalić między nami ogień prawdziwej braterskiej miłości. Nie co innego, lecz miłość wzajemna jest główną twórczą energią chrześcijańskiego apostolstwa. Bez niej nawet ci, którzy początkowo sympatyzują z katolicyzmem - rozczarowują się i odchodzą.
„Miłujcie się wzajemnie, jak ja Was umiłowałem”. Te słowa Jezusa dopiero w perspektywie krzyża nabierają najgłębszego sensu. Tylko wtedy potrafię kochać Boga i drugiego człowieka, kiedy umieram dla siebie. Kiedy uśmiercam w sobie pychę, egoizm.

gla

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB