Niedziela, 19 listopada 2017

Ponieważ bardzo umiłowała... XI Niedziela Zwykła

2013-06-16 14:47:28 (ost. akt: 2013-06-16 14:47:27)

Podziel się:

Komu więcej darowano, ten będzie bardziej kochał...

Komu więcej darowano, ten będzie bardziej kochał...

Autor zdjęcia: sxc.hu

Gdy upadamy w grzech, często boimy się stawać przez Bogiem na modlitwie. W dzisiejszej Ewangelii Jezus pokazuje, jak wielką radość sprawia Mu grzesznik, który szuka miłosierdzia.

Łk 7,36-8,3:
Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: "Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą". Na to Jezus rzekł do niego: "Szymonie, mam ci coś powiedzieć". On rzekł: "Powiedz, Nauczycielu". "Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który więc z nich będzie go bardziej miłował?" Szymon odpowiedział: "Sądzę, że ten, któremu więcej darował". On mu rzekł: "Słusznie osądziłeś". Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: "Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje". Do niej zaś rzekł: "Twoje grzechy są odpuszczone". Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: "Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?" On zaś rzekł do kobiety: "Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!".


MOC WIARY


Nie ma wśród nas ludzi niewierzących. Wszyscy wierzą komuś, czemuś, sobie. Z naturalną wiarą oczekują spełnienia marzeń, realizacji planów, osiągnięcia celów. Nie wszyscy jednak mają wiarę nadprzyrodzoną, niezależną od ludzi, pogody, wydarzeń i sytuacji. Taka wiara nie jest magią. Taka wiara jest darem Bożym. Jednym z jej owoców jest pokój serca. Dlatego trzeba o nią prosić Boga, tak jak błaga się Go o łaskę zdrowia, pracy i o wszystko, bez czego życie traci sens, smak i wartość. Taka wiara nie przeczy rozumowi, wręcz przeciwnie, pomaga mu odkryć istotę życia, śmierci, miłości, prawdy, dobra i zła.

Łaska nadnaturalnej wiary pomaga nam doświadczać świętości Boga, która jest źródłem naszego szczęścia. Przekonała się o tym ewangeliczna jawnogrzesznica, zmęczona życiem, złem i cierpieniem. Osamotniona, pogardzana, bezradna, zakochała się w Bogu, który przebaczył jej wszystkie grzechy. Jej wiara, daleka od akademickich dyskusji, była pokorną adoracją Boga. Upadła przed Nim na kolana, ocalona z piekła, z sercem pełnym ufności i wdzięczności. Patrzymy na nią, wzruszeni, niespokojni, oburzeni. Wierzący i praktykujący, wierzący i niepraktykujący, praktykujący i niewierzący. Niezależnie od intensywności naszej wiary, warto powtarzać słowa apostołów: „Panie, przymnóż nam wiary!”. Tak łatwo bowiem można ją utracić.
ks. Tadeusz Marcinkowski


ŚWIECKIM OKIEM:
Całkiem zasadnie można owej cudzołożnej kobiecie postawić zarzut, że całe jej zachowanie przekroczyło granice dobrego smaku i było takie ostentacyjne i teatralne. Przecież mogła się przyznać do grzesznego życia i prosić o przebaczenie gdzie w zacisznym ustronnym miejscu. A tu taki spektakl! Nie było dla niej ważne, co pomyślą ludzie. Po prostu uwierzyła, że Jezus może ją uzdrowić, że nią nie wzgardzi. I tak się stało.

Jezus zaakceptował to emocjonalne zachowanie kobiety, a jednocześnie zdystansował się od chłodnej poprawności Szymona. Zachowanie i słowa Jezusa wskazują, że tym, co najbardziej różni obie postaci, nie jest liczba i ciężar grzechów przeszłości, ale miłość, którą kierują się w swoim postępowaniu. To naprawdę ważna lekcja na drodze ku chrześcijańskiej dojrzałości. bet




Modlitewnik Msze w Olsztynie Czytelnia Wieczory Uwielbienia Ciekawe strony

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. ooooo #1115295 | 83.9.*.* 16 cze 2013 19:12

    Ja patrzę że księża katoliccy więcej wiedzą o Bogu niż On sam osobie . Ja też wiem że ta wasza praca ?! polega na wymyślaniu tego czego sam Bóg by nie wymyślił . To wszystko co wy wymyślacie i tworzycie to absolutnie nie ma nic wspólnego z wiarą w BOGA . Wierzący w Boga .

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)