Czwartek, 14 grudnia 2017

XIX niedziela zwykła

2013-08-10 15:37:12 (ost. akt: 2013-08-10 15:49:35)

Podziel się:

Autor zdjęcia: sxc.hu

Niedzielna Ewangelia przypomina nam o oczekiwaniu na przyjście Chrystusa, o czuwaniu i pamiętaniu o tym, że to nie ten świat jest celem naszej wędrówki - ale Niebo.

EWANGELIA NA XIX NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ, ROK C, Łk 12,32-48:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie! A wy bądźcie podobni do ludzi, oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.



GOTOWI NA EWAKUACJĘ


W kinach, w hipermarketach, w urzędach i szkołach, i w wielu innych miejscach publicznej użyteczności można znaleźć tablice z napisem „Wyjście awaryjne”.
24 lipca 2010 r. na masowej imprezie fanów muzyki techno w niemieckim Duisburgu (tzw. festiwal „Love Parade”) doszło do tragedii. W wyniku paniki stratowano na śmierć 21 osób, a 511 zostało poważnie rannych. Specjaliści zgodnie twierdzili, że powodem była zła organizacja i brak odpowiedniej ilości dróg ewakuacyjnych.
Wspominam to wydarzenie sprzed trzech lat, bo w kontekście niedzielnej Ewangelii wydaje się ono być dobrym obrazem naszej doczesnej rzeczywistości. Otóż tego świata nie da się uratować, nie da się go naprawić. Ten świat w swojej obecnej postaci, skażony grzechem, jest skazany na zagładę i ostatecznie przeminie. Co do tego nie ma złudzeń. Pismo święte mówi wprost: „Nastanie nowa ziemia i nowe niebo” (2P 3,13).
Co proponuje Bóg? Od wieków jedno i to samo. Przygotować się na ewakuację. Znaleźć wyjście awaryjne. Znajduje się je na pielgrzymce, rekolekcjach, czasem w ciężkiej chorobie. I choć Pan Bóg prowadzi każdego indywidualnie, to droga jest zawsze ta sama: nawrócenie.

ks. Wojsław Czupryński


ŚWIECKIM OKIEM:

„Jaki ten Kościół jest nieżyciowy!” – takie lub podobne słowa można usłyszeć przy różnych światopoglądowych debatach prowadzonych przed kamerą czy podczas zwykłej rozmowy przy kawie. Przyznam – choć zabrzmi to paradoksalnie – że takie słowa nie tylko nie psują mi dobrego nastroju, a raczej budzą pewien rodzaj satysfakcji. Kościół i każdy chrześcijanin musi być w jakimś sensie nieżyciowy, to znaczy kierujący się kryteriami nie z tego świata ziemi, bo przecież nie na tej ziemi i nie w tym życiu wyczerpuje się sens naszego istnienia. Chrześcijanin ma być przede wszystkim gotowy na ewakuację, na przerzucenie do innej rzeczywistości.
Natomiast wszyscy ci mądrzy, co są niby tacy życiowi, co się umieją ustawić, to są Ci którzy śpią, którzy się ciągle bawią w doczesność. Wielu ludzi tylko zmieniła swoje zabawki. Piotruś Pan, jak miał 5 lat to się bawił piłkarzykami, jak miał 15 lat bawił się komputerem. Piotruś Pan ma 30 lat i dalej się bawi. Bawi się w giełdę, politykę i budowanie domu.
Prośmy więc Pana Boga, by nam dodał sił, a zwłaszcza wiary, byśmy Mu ufali, byśmy poszli za nim, tak jak Abraham, nie wiedząc dokąd idziemy i jak to będzie, ale ufali, że Bóg wprowadzi nas w świat, którego się nie da opisać, którego ani ludzkie oko nie widziało, ani ludzkie ucho o nim nie słyszało.

egz


Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. mrghw #1167946 | 92.55.*.* 10 sie 2013 22:05

    Czytając komentarze do najbliższej niedzielnej ewangelii, chyba nie do końca rozumiem to mówienie o wyjściu awaryjnym, o szukaniu ewakuacji... Bo dla mnie Bóg nie może być wyjściem awaryjnym. Przecież z niego korzysta sie w nagłej sytuacji, np. w przypadku pożaru sali, a Bóg, powinnien być naszym codziennym głównym wejsciem. Myślę, że warto rozważyć tę ewanagelię w kontekście, naszego własnego życia. Czy we wspólnocie Kościoła,w Bogu żyjemy czy szukamy wyjścia awaryjnego?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz