Poniedziałek, 23 października 2017

XXI Niedziela Zwykła

2013-08-25 10:14:32 (ost. akt: 2013-08-25 11:15:11)

Podziel się:

"Miłość, to wierność wyborowi"

"Miłość, to wierność wyborowi"

Autor zdjęcia: sxc.hu

Gdy spadają na nas ciężkie doświadczenia, życiowe tragedie, pytamy Boga "Dlaczego!?". W dzisiejszym Słowie Bóg odpowiada nam na nasze rozpaczliwe wołania.


Ewangelia XXI Niedzieli Zwykłej, Łk 13,22-30:

Jezus nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście. Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś. Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi.



KOŚCIÓŁ JEDNAK POTRZEBNY


Jesteśmy świadkami modernizacji dróg w Polsce. Od kilku lat buduje się nowe autostrady i drogi szybkiego ruchu. W naszym regionie od pewnego czasu lepiej, bezpieczniej i szybciej jedziemy z Olsztyna do Gdańska i z Olsztyna do Warszawy. Chętnie korzystamy z takich dróg, ale znając przepisy wiemy, że wjazd na drogę szybkiego ruchu lub zjazd z niej odbywa się już drogą znacznie węższą i tam obowiązuje prędkość 40 albo 50 km/h. Podobnie kiedy wjeżdżamy na prywatne posesje domów robimy to powoli i ostrożnie. Musimy wjechać przez bramę otwieraną ręcznie albo elektrycznie, a pozostała część posesji jest ogrodzona.

Kilka dni temu nasi bracia, chrześcijanie prawosławni obchodzili święto Przemienia Pana Jezusa na Świętej Górze Grabarce. W czasie homilii prawosławny biskup zacytował jednego z ojców Kościoła Wschodniego: „Komu Cerkiew nie jest matką, temu Bóg nie jest Ojcem”, po czym delikatnie przeprosił za wyrazistość tego stwierdzenia. Na pewno nie chciał obrazić tych chrześcijan wschodnich, którzy wierzą w Boga, ale nie praktykują. Ostatnio usłyszałem od katolików z mojej parafii, którzy nie przychodzą na niedzielną Eucharystię, że Bóg jest wszędzie i nie trzeba chodzić w niedzielę do świątyni. Medycyna też „jest wszędzie”, a jednak leczymy się w szpitalach, muzyka także „jest wszędzie”, a jednak koncertu słuchamy w filharmonii. Przykłady można by mnożyć.

Wydaje mi się, że współczesną bramą ewangeliczną jest Kościół jako wspólnota wiary, nadziei i miłości. Kościół sakramentów świętych, szczególnie sakramentu pojednania i pokuty. Jedna z moich znajomych mówi mi ostatnio, że w Kościele powinna być spowiedź powszechna – taka tylko przed Bogiem. Ciekawe jak by to wyglądało, gdyby pacjent przyszedł do lekarza, usiadł wpatrzony w medyka i kontemplował w ciszy przez 10 minut, nie mówiąc co mu dolega… Jezus zawsze słuchał ludzi, pomagał im, uzdrawiał chorych, przebaczał grzechy tym, którzy płakali nad złem, które popełnili. To samo polecił swoim uczniom, aby byli Jego apostołami.

Kościół Jezusa Chrystusa jest dla nas nadzieją, czyli Bramą. Ze względu na wymagania moralne, często trudne i niepopularne oraz naszą ludzką grzeszność, ta brama jest wąska. Do tego stopnia ta wąska brama jest autentyczna i Jezusowa, że nawet kapłani, ludzie głęboko religijni, zaangażowani w życie chrześcijańskie świeccy mogą się w niej nie zmieścić. Jest to przestroga Jezusa dla każdego z nas. Przestroga, abyśmy ciesząc się obecnością we wspólnocie Kościoła nie wpadli w pychę, nie potępiali grzeszników, nie oceniali kto jest lepszy, a kto gorszy. Ks. Krzysztof Bumbul Przestroga, abyśmy nie przypisywali tylko sobie naszych zasług i dobrych uczynków, ale przede wszystkim pamiętali, że każdy z nas jest narzędziem Jezusa Chrystusa. ks. Krzysztof Bumbul


Świeckim okiem:

Trzeba przyznać, że ta dzisiejsza Ewangelia budzi niepokój. Obraz końca świata i sąd ostateczny, którego rozstrzygnięcie może się dla wielu okazać zaskakujące.
To przecież nie ten jeden raz, kiedy Jezus używał mocnych środków wyrazu. Pamiętamy jak z biczem wtargnął do świątyni i powywracał stoły bankierów i tych wszystkich, którzy tam urządzili sobie targowisko. Pamiętamy rozmowę Jezusa z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie, kiedy powiedział, że prostytutki i celnicy wejdą przed nimi do Królestwa Bożego. Oczywiście nie wszystkim się to podobało. Z drugiej strony nie brakuje w Ewangelii zupełnie innych opisów spotkań Jezusa z wielkimi grzesznikami, kiedy Jezus zachwycał ogromem miłości i delikatności. Przecież z wielu scen ewangelicznych najbardziej pamięta się łagodność z jaką Jezus potraktował kobietę cudzołożną czy znienawidzonego poborcę podatków Zacheusza.

Nawet wtedy, kiedy Jezus używał mocnych słów tak jak w Ewangelii najbliższej niedzieli, w której wprost mówi o piekle, nawet wtedy, a może właśnie szczególnie wtedy kieruje się miłością i troską o człowieka, aby go uchronić przed największą tragedią. Bo czasem tylko terapia szokowa, pozwalała przebić się przez twardą skorupę ludzkiego serca i obojętności.

Pan Bóg upomina, ale nie zabiera wolności. Jedni po spotkaniach z Jezusem płakali nad swoim grzechem i wchodzili na drogę nawrócenia. Inni pozostali zatwardziali trwając dalej w obłudzie. Autor listu do Hebrajczyków zachęca nas, abyśmy w taki właśnie sposób patrzyli na naszego Ojca w niebie, który czasem nas karze, ale przecież zawsze czyni to z miłości.

Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo kogo miłuje Pan, tego karze, chłoszcze zaś każdego, którego za syna przyjmuje. To zaś czyni dla naszego dobra, aby nas uczynić uczestnikami swojej świętości. bet

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB