Sobota, 19 sierpnia 2017

Służyć Bogu czy mamonie?

2013-09-21 19:51:28 (ost. akt: 2013-09-21 20:05:26)

Podziel się:

Autor zdjęcia: sxc.hu

W Ewangelii czytamy o wierności w rzeczach małych, pomysłowości, uczciwości. Komu tak naprawdę służymy?

EWANGELIA NA 25 NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ, ROK C, Łk 16,1-13:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: «Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą». Na to rządca rzekł sam do siebie: «Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mnie zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu». Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: «Ile jesteś winien mojemu panu?» Ten odpowiedział: «Sto beczek oliwy». On mu rzekł: «Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt». Następnie pytał drugiego: «A ty ile jesteś winien?» Ten odrzekł: «Sto korcy pszenicy». Mówi mu: «Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt». Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światłości. Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie”.



ŻEBY SIĘ CHCIAŁO


Ks. prof. Marian Machinek MSFNieuczciwy rządca nie jest przykładem postawy godnej pochwały, ale też wcale nie jego nieuczciwość jest w przypowieści Jezusa istotna. Nie to, co robi, ale to, jak robi, jest tutaj ważne. Jest to przypowieść o kontraście między aktywnością nieuczciwych i leniwą pasywnością pobożnych. Ileż zabiegów, inicjatywy, aktywności, wychodzenia naprzeciw trudnościom można dostrzec u ludzi nieuczciwych! Tak, jak oburzamy się na to, co robią, tak powinniśmy się od nich uczyć tego, jak podchodzą do swoich codziennych spraw. Bo ludzie wierzący bywają w obszarze swojej wiary bardzo pasywni, niemrawi, ospali. Ogarnia ich jakaś dziwna ociężałość, a najmniejsze nawet przeciwności jawią się im jako góry nie do pokonania. Tymczasem właśnie w tym obszarze powinna się ujawnić cała nasza zapobiegliwość, pomysłowość, chęć poszukiwania nowych dróg.
Jezus dopowiada jeszcze wspaniałą obietnicę: takie aktywne i pomysłowe zatroskanie o sprawę królestwa Bożego w naszej szarej codzienności, buduje w nas niepostrzeżenie wewnętrzną siłę i odporność na trudne czasy i wielkie próby, które dla każdego z nas mogą nadejść. Inaczej nie da się ich przetrwać, jak tylko dbając o Boże sprawy wtedy, gdy wydają się nieistotne i gdy tak łatwo można zepchnąć je na drugi plan.
Nie ma innej drogi do wielkich zwycięstw, jak tylko wierne i konsekwentne pokonywanie małych i na pierwszy rzut oka nieistotnych przeciwności.

ks. Marian Machinek


ŚWIECKIM OKIEM:

Całe to towarzystwo z jutrzejszej Ewangelii to „niezłe ziółka”. Zarówno rządca, jak i jego dłużnicy, to ludzie sprytni, skorumpowani i skorzy do oszustwa. Byle tylko wyjść „na swoje”. A potem jeszcze to zaskakujące stwierdzenie: „Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił”.
Oczywiście Chrystus chwali rządcę nie za to, że jest oszustem, ale za jego spryt i pomysłowość, z jaką potrafił wykorzystać swoją obecną sytuację, by „dobrze ustawić się na przyszłość”.
Wiadomo, że zachłanność jest bardzo złą cechą. Ale jest jeden rodzaj zachłanności, której sobie i innym możemy życzyć, a nawet się o nią modlić. To jest ta Boża zachłanność, która krzyczy w głębi ludzkiego serca: „Ja chcę żyć wiecznie!”.
Św. Jan Bosco powiedział kiedyś: „Albo będziesz święty, albo będziesz nikim”. Boże dodawaj mi sprytu, zaradności, sił i mądrości, abym dla siebie i najbliższych potrafiła zatroszczyć się o niebo.

bet


Źródło: Gazeta Olsztyńska

Modlitewnik Msze w Olsztynie Czytelnia Wieczory Uwielbienia Ciekawe strony

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. tso robić #1214149 | 83.11.*.* 8 paź 2013 20:04

    Nawet Balcerowicz nie wpadł na taką sztuczkę gaszenia presji inflacyjnej

    ! - + odpowiedz na ten komentarz