Piątek, 20 października 2017

Gdyby wiara twa...

2013-09-22 13:51:36 (ost. akt: 2013-09-23 15:39:31)

Podziel się:

Autor zdjęcia: sxc.hu

"Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy powiecie tej górze: „Przesuń się stąd tam!”, a przesunie się. I nic nie będzie dla was niemożliwego." (Mt. 17, 20) Te słowa wypowiedział największy znawca ludzkiej natury. Czy aż tak krytycznie nas ocenił, czy może wiara w to, co się wydarzyło i nadal się dzieje jest bardzo trudna lub prawie niemożliwa bez Bożej pomocy? Na pocieszenie możemy tylko sobie powiedzieć, że nawet o niebo mniejsza wiara niż ta, o której tu mowa, może czynić cuda. Mamy nadzieję, że już wkrótce będziemy mogli się o tym przekonać osobiście podczas rekolekcji ewangelizacyjnych, które - UWAGA – wielką falą właśnie przechodzą przez Olsztyn*.

Zanim jednak to nastąpi zróbmy sobie mały test, kilka wstępnych pytań dla rozpoznania terenu. Tak więc: czy od czasu do czasu dokonuję „gruntownego przeglądu” mojej wiary w celu naprawienia lub usunięcia wadliwych elementów? Czy w Biblii szukam wskazówek, wsparcia, pocieszenia, czy tylko ciekawych cytatów? Czy kościół to dla mnie dom Boży czy tylko zabytkowa budowla? Dość techniczne podejście jak na tak delikatną materię, niemniej jednak taki przegląd, a właściwie wgląd, może okazać się bardzo przydatny. Żyjemy w ciągłym pośpiechu, ledwo dopinamy prace, które były na wczoraj, odhaczamy kolejne pozycje w grafiku. Codzienny kierat nie sprzyja głębszej zadumie i refleksji. Nie często mamy okazję postawić sobie ważne pytania i poszukać na nie odpowiedzi. Rekolekcje ewangelizacyjne to dobry czas na „życiowy przystanek”, a konkretnie - na „Przystanek Jezus”.

Trudne pytania i niełatwe odpowiedzi

Wiele pytań może zrodzić się podczas spotkań rekolekcyjnych. Jedne pojawią się po raz pierwszy, inne powrócą jak bumerang. Wśród nich będą i takie, które dotkną samej istoty wiary. Co przeszkadza mi pójść dalej, w głąb? Czego się boję? Czy żyję wiarą, czy martwo tkwię w religii, której centrum - w moim odczuciu - stanowią zakazy i nakazy? Czy jest tam coś więcej? Czy przejętą w „rodzinnej sztafecie” formę można wypełnić sensowną treścią? Co to znaczy wierzyć? Jak się do tego zabrać? Ile i co zależy ode mnie? Dlaczego czuję się samotny? Na jakim etapie teraz jestem, jaki mam zrobić następny krok? Może są sprawy, z którymi się nie zgadzam, może obraziłem się na Boga, na Kościół. Wielu z nas, żeby powiedzieć Bogu TAK, potrzebuje jeszcze coś zrozumieć, coś na nowo usłyszeć, odkryć, przemyśleć. Nikt nie obiecuje łatwych i szybkich rozwiązań. Istnieje jedynie szansa na spotkanie Tego, który zna wszystkie nasze pytania i z czasem pomoże nam znaleźć na nie odpowiedzi. Dlaczego by z niej nie skorzystać?

Z serca do serca

Wiary nie da się nauczyć, osiągnąć, wyrobić, czy na nią zasłużyć. Nie zależy od stanu posiadania, wykształcenia, wieku, urody, elokwencji, nawet wiedzy biblijnej. Nie jest towarem, który można nabyć, odkupić czy odstąpić. Wiara rodzi się ze spotkania Boga z człowiekiem, który pragnie tego spotkania; to współdziałanie łaski i wolnej woli. Jeśli istnieje jakiekolwiek kryterium wiary to jest nim jej autentyczność, czyli zgodność wyznawanych poglądów z życiem w każdym wymiarze, ta zaś możliwa jest dzięki nawróceniu. Człowiek intuicyjnie czuje, kiedy to, co słyszy lub widzi jest prawdziwe. Tylko wtedy dokonuje się wewnętrzne poruszenie, dotknięcie. Wtedy Bóg przechodzi z serca do serca. Nie inaczej. Nie możemy wprawdzie wiary przekazać ani do niej przekonać, ale możliwe jest wzbudzenie pragnienia jej dzieląc się własnym doświadczeniem. Świadectwo własnego życia to ważna część spotkań ewangelizacyjnych. Wiele jest dróg prowadzących do Boga, jedne są mocno wyboiste, inne niebezpiecznie kręte. Prowadzą przez bunt, odejście, trudne wybory. Z każdym człowiekiem Bóg pisze osobną historię. Niektórzy zgodzili się nią podzielić. Wszystko po to, żebyśmy też zapragnęli tego wyjątkowego spotkania.

Rozbroić serce

Wiele, choć nie wszystko, zależy od naszego nastawienia, od tego czy będziemy uczestniczyć w rekolekcjach z zaangażowaniem, czy otworzymy się na spotkanie z Jezusem w sakramencie pokuty i pojednania, czy zrzucimy na chwilę krytyczne okulary, czy mimo wewnętrznej polemiki, która na pewno się włączy, nadal będziemy aktywnie słuchać. Jeśli uda się nam tym razem świadomie odpowiedzieć na apel, który przecież znamy od zawsze „słysząc głos Boga serc nie zatwardzajcie” wszystko może się zdarzyć. Pamiętajmy, że jest to czas, który może szybko się nie powtórzyć.

Beata Rybak

* Rekolekcje, o których mowa w tekście, będą się odbywać w Olsztynie aż do końca października, przechodząc przez kolejne parafie. W najbliższym czasie zapraszamy do następujących parafii:

• Parafia Bł. Franciszki Siedliskiej, ul. Wilczyńskiego 7. Termin rekolekcji: 23-25 września
• Parafia Wspomożycielki Wiernych, ul. Bałtycka 74A. Termin rekolekcji: 24-26 września
• Parafia Chrystusa Króla, ul. Wyspiańskiego 4. Termin rekolekcji: 25-27 września
• Parafia św. Arnolda., Redykajny. Termin rekolekcji: 29 września – 1 października

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB