Czwartek, 27 kwietnia 2017

Kobieta i mężczyzna - rzecz o gender

2013-12-16 09:48:34 (ost. akt: 2013-12-16 09:51:25)
Efektem przenikania ideologii gender do społeczeństwa, jest pomieszanie i zamazanie różnić pomiędzy płciami.

Efektem przenikania ideologii gender do społeczeństwa, jest pomieszanie i zamazanie różnić pomiędzy płciami.

Autor zdjęcia: sxc.hu

Podziel się:

W ostatnich dniach jednym z najpopularniejszych tematów stał się gender. Słowo to jest odmieniane we wszystkich możliwych konfiguracjach przez polityków, naukowców, dziennikarzy i ludzi Kościoła.

Czym jest gender i o co tyle zamieszania? WHO, czyli Światowa Organizacja Zdrowia zdefiniowała gender jako stworzone przez społeczeństwo role, zachowania i działania, które to społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobieta i mężczyzn. Jest to tzw. „płeć kulturowa”. I do tego momentu gender nie budzi większych kontrowersji. Bo rzeczywiście coś takiego jak płeć kulturowa istnieje. Mamy przecież zestaw zachowań, które określamy jako niemęskie, w przypadku mężczyzn lub mało kobiece w przypadku kobiet (np. gdy chłopak robi sobie makijaż – w naszej kulturze uchodzi to za wybitnie niemęskie).

Dwa nurty


W gender możemy wyróżnić dwa główne nurty. Ten pierwszy zakłada, że nasza biologiczna płeć jest zupełnie nieistotna. Bardzo niebezpieczne i brzemienne w skutkach założenie. Wychodząc z takiego postrzegania świata ideolodzy twierdzą, że społeczne stereotypy dotyczące kobiet i mężczyzn zniewalają ludzi. Najwięcej szkód to podejście powoduje wśród ludzi młodych, którzy coraz częściej mają kłopoty w pojmowaniu własnej płciowości i seksualności. Zazwyczaj powodem są zaburzone relacje z rodzicami, zwłaszcza z ojcem. Jeśli ojciec nie przekaże synowi swojej „siły”, jeśli nie zrobi z niego mężczyzny, nastolatek będzie zagubiony. Jeśli ten sam ojciec nie zapewni swojej córki, że jest piękna i wyjątkowa, będzie szukała tego traktując się przedmiotowo i pozwalając się tak traktować innym. Takim osobom trzeba pomóc odnaleźć swoją kobiecość i męskość. A co robią zwolennicy gender? Utwierdzają ich w ich problemach. „Chłopaku – nie czujesz się mężczyzną, chcesz chodzić sukienkach? – nie martw się, bądź z tego dumny!”. Znacznie drastyczniejsze są przypadki, gdy za takim błędnym myśleniem idą czyny i pojawia się kwestia chirurgicznej zmiany płci. To stwierdzenie jest jednak błędne – nie można chirurgicznie zmienić płci. Można co najwyżej pozbyć się lub wyposażyć w zewnętrzne cechy płciowe (np. genitalia), ale chirurg nie zrobi z mężczyzny kobiety. Taka osoba po operacji dalej będzie mężczyzną, choć okaleczonym.

Drugi nurt ideologii gender jest silnie powiązany z feminizmem. Zakłada on, że społeczne role płciowe są wynikiem dominacji mężczyzn i zawsze krzywdzą kobiety. O ile zgadzamy się, że kobiety i mężczyźni są sobie równi, o tyle nie ma zgody na to, że jesteśmy tacy sami. A właśnie to starają się lansować feministki, propagujące gender – że mężczyzna i kobieta są jednakowi. A my jesteśmy przecież zupełnie różni! Kobiety są wyjątkowe, mężczyźni również. Próba sprowadzenia wszystkich do wspólnego mianownika jest krzywdząca, zwłaszcza dla kobiet, które przecież są ukoronowaniem Dzieła Bożego Stworzenia (wszystko, co Bóg stwarzał, było coraz doskonalsze – po mężczyźnie jako ostatnią Bóg stworzył kobietę). Genderowe podejście ma bardzo konkretne przełożenie na postulaty feministek – przede wszystkim w sprawie aborcji i antykoncepcji. Twierdzą one, że „groźba” poczęcia dziecka ogranicza prawo kobiet do swobodnego kształtowania swojego życia seksualnego. Wyjściem z sytuacji i zrównaniem kobiet z mężczyznami ma być powszechny dostęp do antykoncepcji i aborcji (najlepiej finansowany przez państwo).

Ideologia w natarciu


Przeglądając prasę, możemy trafić na materiały dotyczące głównie państw zachodnich – Wielkiej Brytanii czy krajów skandynawskich, które są dla nas szokujące, a czasem śmieszne. O tym, że niektórzy rodzice decydują się wychowywać dzieci bezpłciowo (nie mówią im ani w żaden sposób nie dają odczuć, czy są chłopcem, czy dziewczynką – ubierają w stroje damskie i męskie), o zmianach w codziennym języku (gdy wymusza się stosowanie form żeńskich w przypadku nazw tradycyjnie występujących w formie męskiej, np. zamiast „panie profesorze” na niektórych uczelniach mówi się „panie profesorko”) czy o „aferach”, które spowodowane są nie zachowaniem dokładnych parytetów płci. Aktualnie problemy, które jeszcze niedawno były daleko od granic Polski, zadomowiły się u nas.

Tym, co wyróżnia ideologię gender spośród innych, jest wyjątkowa siła i agresja, z jaką jest wprowadzana. Pojawia się drobnymi krokami, ale nie znosi sprzeciwu. Niektóre szkoły i przedszkola angażują się w genderowe programy edukacji seksualnej, które (szczególnie wśród młodszych dzieci) sieją zamęt w ich tożsamości i pojmowaniu własnej płci. Krytycy gender są piętnowani w mediach i określani jako konserwatywni, zamknięci i będący pod wpływem Kościoła. Gender głośno krzyczy, bo… nic innego jej nie pozostaje. Wszystko dlatego, że cała ideologia jest wewnętrznie niespójna i rozbija się o zdrowy rozsądek i naukę.

Powiedzmy: STOP


Trzeba powiedzieć wyraźne STOP dla rozprzestrzeniania się ideologii gender. Szkodzi ona rodzinie, rozmywa naturalne więzy spajające społeczeństwo i przede wszystkim najmocniej godzi w kobiety. Genderowcy wespół z feministkami chcą odebrać kobietom ich wyjątkowość. Wmawiają im, że bez specjalnych regulacji prawnych są gorsze od mężczyzn. Drogie Panie – nie jesteście gorsze, jesteście wyjątkowe. Nie warto rezygnować z piękna kobiecości na rzecz ideologii.

Bartosz Orliński

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB