Sobota, 24 czerwca 2017

Narodziny Boga

2013-12-23 15:38:33 (ost. akt: 2013-12-23 15:41:23)

Podziel się:

Kadr z filmu "Narodzenie"

Kadr z filmu "Narodzenie"

Najpiękniejsza noc. Wielki cud. Bóg,, który wydawał się niedostępny i daleki, pozwala się poznać: staje się człowiekiem. Zbliżamy się do świąt Bożego Narodzenia.

O. Dariusz Michalski SJ powiedział kiedyś, ze Bóg, aby stworzyć świat, nie musiał stać się człowiekiem; ale by przebaczyć człowiekowi, sam stał się człowiekiem. Doświadczył ludzkiego życia i problemów – opuszczenia, cierpienia, zdrady, bólu. Przebaczył na krzyżu. Boże Narodzenie pokazuje, że Bóg stał się tak bliski nam, jak to tylko możliwe, dzieląc z nami ludzkie życie. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy, że Bóg uczynił więcej niż mogliśmy od Niego oczekiwać: oddał Syna (KKK 422). Czy taki Bóg może nas nie rozumieć? Nie wspominamy jedynie historycznego faktu narodzenia Jezusa – ten „dziwny, ludzki Bóg” ciągle na nowo chce wkraczać do naszego życia.

Książę Pokoju


We francuskim filmie „Ludzie Boga” (film oparty na faktach, reż. Xavier Beauvois, 2010 r.) możemy zobaczyć szczególną scenę związaną z wigilią Bożego Narodzenia. Francuscy mnisi z zakonu cystersów żyli w Algierii wśród społeczności muzułmańskiej (lata 90-te poprzedniego wieku). Nieśli m.in. pomoc medyczną. Fundamentaliści islamscy rozpoczynają wojną domową: mordują, rabują. W wigilię Bożego Narodzenia próbują wtargnąć do klasztoru. W filmie słyszymy wtedy słowa przeora klasztoru skierowane do przewodzącego grupą fundamentalistów: „Dziś szczególna noc. Dzisiaj świętujemy narodziny Księcia Pokoju. Narodził się dla wszystkich ludzi”. Mówiąc to podaje rękę temu, który zabijał innych, który może zabić także ich. Tego wieczoru fundamentaliści odchodzą, by mnisi mogli świętować narodziny „swojego księcia”. Chociaż czytamy w Piśmie Świętym o przyjściu Księcia Pokoju (Księga Izajasza), o tym, że Jezus daje nam swój pokój – to często taki obraz, jak ten z filmu, przemawia mocniej. Boże Narodzenia to przyjście Księcia Pokoju, który ciągle pomaga nam przebaczać, wyciągać rękę do drugiego człowieka, przyjmować go takim, jaki jest. Księcia, którego nie przeraża niepokój i chaos, w jakim żyjemy, bałagan naszego serca i życia. Przychodzi ze swoim pokojem i spokojem i daje nam go tyle, ile chcemy przyjąć. Bóg staje się dla nas małym Księciem.

Dar dla wszystkich ludzi


W czasie wigilii Bożego Narodzenia przed dzieleniem się opłatkiem w wielu rodzinach czyta się fragment z Pisma Świętego o narodzeniu Jezusa (najczęściej z Ewangelii wg św. Łukasza). Czytamy to trochę jak bajkę – ciemna noc, pasterze na polu, poród w prymitywnych warunkach, anioł ukazujący się pasterzom. Specyficzny sposób przyjścia „Króla Narodów”.

W filmie pt. „Narodzenie” (reż. Catherine Hardwicke, USA 2006), możemy zobaczyć wzruszającą scenę. Pasterze z ciekawością przyszli do małej, betlejemskiej groty, by zobaczyć narodzonego Mesjasza. Ze wstydem mówią, że nie mają nic, co mogliby Mu ofiarować – mają puste ręce, nie mają niczego. Mimo to przyszli. Filmowa Maryja mówi wtedy, że Jezus sam jest darem dla wszystkich.

My zasiądziemy do zastawionego stołu, obdarujemy się prezentami. Zjemy pewnie więcej niż potrzebujemy. Może część z tego, co mamy na stole, bardziej jest potrzebna sąsiadowi niż nam? Czasami nie trzeba szukać daleko tych, którym możemy pomóc. Wystarczy zapukać do sąsiednich mieszkań w bloku. Nie zawsze największym głodem innych jest głód pokarmowy. Pukając do drzwi innych, rozmawiając nawet na klatce schodowej – może się dowiedzieć, że większym bólem jest to, że ktoś święta spędzi sam albo z rodziną, w której czuje się, jakby był sam. Często największym głodem jest głód obecności drugiego człowieka i… głód obecności Boga.

Bóg nie przychodzi z fajerwerkami, w złocistych szatach, na pięknym rydwanie, nie przyjeżdża w czerwonych saniach Mikołaja. A jednak ta betlejemska noc jest jednym z największych cudów – Bóg stał się człowiekiem. Oddał samego siebie w ręce ludzi. Złożył największy dar.
Największym darem dla Boga i drugiego człowieka – jesteśmy my sami.

Anna Wysocka



Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB