Czwartek, 20 lipca 2017

Światło na oświecenie pogan

2014-02-02 10:39:44 (ost. akt: 2014-02-02 10:52:24)

Podziel się:

Giovanni Bellini, Ofiarowanie Jezusa w świątyni

Giovanni Bellini, Ofiarowanie Jezusa w świątyni

Autor zdjęcia: public domain/wikipedia.org

W dzisiejszej Ewangelii czytamy o ofiarowaniu małego Jezusa w świątyni, oddaniu Go Bogu. Symeon rozpoznał w Nim wyczekiwanego Mesjasza. Bóg wypełnił obietnicę.

EWANGELIA NA IV NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ, OFIAROWANIE PAŃSKIE, ROK A, Łk 2,22-40:

Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela. A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu. Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostawała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy.



Zrób miejsce dla Boga!

Ks. Piotr SrogaW święto Ofiarowania Pańskiego nakładają się dwie religijne tradycje: judaistyczny ryt i chrześcijańskie spojrzenie na zbawienie świata. Maryja i Józef, jako pobożni Żydzi, udają się do świątyni, aby ofiarować Bogu swojego pierworodnego Syna. Najwyższemu należy się bowiem to, co najlepsze, najwartościowsze i najważniejsze. Przekaz dla współczesnego człowieka jest wyraźny i potrzebny, gdyż często ludzie, nawet wierzący katolicy, zostawiają Bogu resztki. Jest czas na lekcję angielskiego, jazdę konno, różne sporty i wiele innych zajęć zajmujących dzieciom czas do późnych godzin wieczornych, ale na modlitwę lub Mszę św. trudno wykroić kilka chwil. Przecież to takie nieproduktywne, ulotne, niezrozumiałe i w przyszłej karierze syna lub córki niepotrzebne. Dla wielu nawet niebezpieczne, gdyż wiara może przeszkadzać w neutralnie napompowanym otoczeniu.
Jeden z właścicieli sklepu umieścił na kartce opisującej godziny pracy następujący napis: „Niedziela – Idź do kościoła”. Ofiarować Bogu to, co wartościowe i nieraz trudne. Ewangelia z niedzieli wyjaśnia jednocześnie motyw tego ofiarowania: „Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela!”. Starzec Symeon tymi słowami trafia w najważniejszy punkt przekazu Ewangelii. Jezus jest oczekiwanym Zbawicielem i dla tego zbawienia warto poświęcić czas, siły i swoje zaangażowanie. Trudno jest zrobić miejsce Bogu w swoim życiu, gdy jest On jedynie zwyczajem, obowiązkiem i kłopotliwym wyrzutem. Wtedy nie ma ofiary dla Niego, lecz człowiek sam staje się ofiarą swojej ignorancji, niezrozumienia i zwykłego lenistwa. Gdy Pan staje się Zbawicielem, który przynosi mi dar życia wiecznego, zrobię wszystko, aby doświadczyć miłości Bożej. Znika przymus, pojawia się radość wolności. Znika obojętność, rodzi się świadectwo codziennego poszerzania miejsca dla Boga. Symeon się ucieszył, stara Anna także. Ta historia przypomina nam, że Jezus niesie ze sobą radość, na którą w głębi serca oczekuje każdy człowiek.

ks. Piotr Sroga

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Bo #1325991 | 5.147.*.* 15 lut 2014 14:50

    Pan bog kasy nie potrzebuje cwanaki.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz