Czwartek, 19 października 2017

Ja - ewangelizator?

2014-02-18 08:17:03 (ost. akt: 2014-02-18 08:23:30)

Podziel się:

Autor zdjęcia: sxc.hu

Kościół powinien. Kościół robi to źle. Księża za mało ewangelizują. Ludzie odchodzą od Boga – to łagodna wersja tego, co słyszymy i powtarzamy sami. Co w tym wszystkim robię i znaczę ja?

W niedzielę 9 lutego słyszeliśmy słowa Ewangelii według św. Mateusza o tym, że my jesteśmy solą ziemi i światłem świata. Były to słowa skierowane nie tylko do apostołów, ale też do nas, mozolnie próbujących zostać uczniami Boga, do nas – chrześcijan. Nie tylko do księży czy sióstr zakonnych. Mocne słowa o tym, jak ważne jest świadectwo naszej wiary i naszego życia. Nie chodzi o to, by karmić naszą pychę: jacy to jesteśmy wyjątkowi, wybrani, tylko oklaskiwać. Jesteśmy odpowiedzialni za to, jak żyjemy. Bóg daje nam swoje światło – światło prawdy, miłości, dobroci, pokoju, sprawiedliwości. Czy sami potrafimy z tego czerpać? Czy dzielimy się tym z innymi?

Ewangelizatorami nie są tylko specjalnie do tego przygotowani liderzy wspólnot czy katecheci. Nie jest to także zadanie tylko dla tych, którzy ukończyli specjalne kursy ewangelizacyjne (chociaż kursy mogą dać wiedzę i pomóc). Każdy, który przyjął sakrament bierzmowania, został posłany, by głosić Ewangelię, by być świadkiem Chrystusa. Świadkiem – a więc tym, który najpierw Boga poznał, spotkał. We wspomnianym fragmencie Ewangelii jest zdanie: „Nie może się ukryć miasto położone na górze” (Mt 5,14b). Chrześcijanie należą do Boga. Możemy nie chcieć mówić o Bogu, możemy udawać, że Go nie znamy, nie przyznawać się – ale nie uciekniemy od dawania świadectwa. Nasze życie jest jak miasto położone na górze – widoczne dla wszystkich. Najczęściej dajemy świadectwo nie w czasie specjalnie przygotowanych akcji ewangelizacyjnych, ale w naszej codzienności.

Posłani do ludzi


Szymon Hołownia w czasie spotkania na temat ewangelizacji w Krakowie (Dominikańska Szkoła Wiary, spotkania dla studentów) powiedział szczególne zdanie – mamy być światłem dla innych; światłem, które nie oślepia, nie przeraża, ale pozwala się ogrzać, wskazuje drogę, rozjaśnia to, co mroczne. Nie mamy prześwietlać innych reflektorami. Aby to robić, musimy uwierzyć i zaufać Bogu. Uwierzyć nie tylko w Boga, ale Bogu, że to, co mówi, jest prawdą. Uwierzyć, że On naprawdę z nami jest. Codziennie spotkamy ludzi – ich sprawy, ich problemy, ich wady. Czasami to my jesteśmy dla innych jedyną Ewangelią, jaką poznają. Co im zostawiamy?
Kilka lat temu w czasie spotkań z młodzieżą przygotowującą się do sakramentu bierzmowania poruszyło mnie mocno to, że oni nie chcieli słuchać o miłości i dobroci Boga, bo nie wierzyli w ogóle w to, że można kochać kogoś bezwarunkowo. Nie chcieli słuchać o dobroci – bo nie widzieli dobroci wśród dorosłych. Nie szanowali prawdy, bo dorośli nie zawsze mówili prawdę. Walczyli o akceptację nie tylko tego, jacy są, ale że w ogóle istnieją. To była młodzież z rodzin, które uważane są za chrześcijańskie.

Kogo i co głoszę?


Każdy z nas głosić coś swoim życiem, swoimi przekonaniami. Gdyby każdy chrześcijanin żył zgodnie z Ewangelią, nasz kraj byłby krainą mlekiem i miodem płynącą. Nie musimy cytować spotykanym osobom Katechizmu Kościoła Katolickiego (chociaż warto znać go dla siebie), nie musimy atakować ich biblijnymi cytatami o piekle. Wiedza jest ważna, ale ludzie najpierw patrzą na to, jak żyjemy – czy mamy w sobie nadzieję i potrafimy się nią dzielić, czy uczymy się innych kochać, czy postępujemy sprawiedliwie, czy sami przestrzegamy Bożych przykazań, czy obmawiamy innych. Patrzą na nas nieustannie – chcemy czy nie. Papież Franciszek napisał, że mamy ewangelizować życiem, a dopiero ostatecznie mówić o Bogu. Może ktoś widząc, jak żyjemy, ktoś, kto do tej pory kościoły omijał szerokim łukiem, a Boga nie potrzebował, zapyta nas wtedy: „Skąd w Tobie radość mimo przeciwności, pokój mimo życiowych burz, miłość mimo zranień? Ja też tak chcę”. A my będziemy mogli z przekonaniem odpowiedzieć: „To Bóg jest moją siłą”.

Anna Wysocka

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB