środa, 28 czerwca 2017

Mężczyzna nie jest kobietą, a kobieta mężczyzną

2014-02-18 13:12:37 (ost. akt: 2014-02-18 13:18:16)

Podziel się:

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz w czasie wykładu "Gender - ideologia za maską nauki".

Ks. prof. Paweł Bortkiewicz w czasie wykładu "Gender - ideologia za maską nauki".

Autor zdjęcia: GO

— Niektóre seriale stawiają mężczyznę w roli idioty — mówi ks. prof. Paweł Bortkiewicz, który w czwartek wygłosił prelekcję o gender w Instytucie Kultury Chrześcijańskiej w Olsztynie.

Wojciech Kosiewicz
w.kosiewicz@gazetaolsztynska.pl

— Nie ma ksiądz obawy przed prowadzeniem wykładów? Zawsze ktoś może wpaść i zrobić show, jak to było na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, gdzie mężczyzna przebrany za kobietę wskoczył na stół, a następnie zaczął tańczyć i śpiewać: Gender zaprasza na rozpad rodziny!

— Podam inny, pozytywny przykład. Przed tygodniem w Białymstoku na spotkanie weszła grupa młodych, rosłych mężczyzn. I organizatorom, i mnie zadrżało serce. Okazało się, że byli to kibice Jagiellonii Białystok, którzy na forum internetowym skrzyknęli się, żeby mnie chronić.

— Znajomy powiedział, że gender to już się dzieci straszy. Jest się czego bać?

— Zdecydowanie tak. Im bardziej ignorujemy gender, tym bardziej jest ono niebezpieczne. Słowo jest bardzo enigmatyczne, natomiast treść, która się pod nim kryje, może być bardzo szkodliwa. Gender rozgranicza płeć biologiczną i płeć kulturową. I tu rozpoczynają się schody. Oficjalne orzeczenia ministerialne, które w ostatnim czasie zostały wydane, mówią, że gender interpretuje płeć biologiczną. Jeżeli natomiast sięgniemy do ustaw prawnych i podręczników propagujących tę teorię równościową, to gender ignoruje i odrzuca płeć biologiczną. Tworzy role płciowe wedle określenia kulturowego, a nie biologicznego.

— I tu następuje pierwszy zgrzyt, bo zgodnie z nauką Kościoła Bóg stworzył mężczyznę i kobietę.
— To nie jest tylko kwestia nauki Kościoła. To stwierdzenie ukazuje właściwie dwie sprawy, jeżeli spojrzymy na nie w całym kontekście stworzenia. Po pierwsze, mężczyzna i kobieta są sobie równi, mają tę samą godność i zostali stworzeni na podobieństwo Boga, ale z drugiej strony mają inną tożsamość. Mężczyzna nie jest kobietą, a kobieta nie jest mężczyzną. I to jest punkt wyjścia Kościoła. To stwierdzenie biblijne potwierdza to, co wiemy z nauk szczegółowych, czy to z genetyki, czy neurobiologii. Nauki te podkreślają, że kobiety w odróżnieniu od mężczyzn mają inną strukturę mózgu, która sprawia, że inaczej odczuwają niż mężczyźni. Mają inne reakcje emocjonalne i wolitywne, co jest uwarunkowane biologiczne. To nie oznacza, że mózg kobiety jest gorszy od mózgu mężczyzny, ale oznacza zróżnicowanie tożsamości.

— Proszę zdefiniować gender?

— Gender jest pewną teorią, która różnicuje płeć człowieka na płeć biologiczną oraz kulturową i zasadniczo przyznaje prymat płci kulturowej. To znaczy że człowiek nie jest tym, kim się rodzi w sensie biologicznym, ale tym, kim się staje pod wpływem przemian kulturowych i edukacyjnych. Kim zatem jesteśmy według gender? Plastyczną masą, którą można dowolnie formować. W dobie płynnej ponowoczesności, jak twierdzi Bauman, nic nie jest stałym wyznacznikiem, nawet płeć biologiczna. To jest dewastacja płci i małżeństwa, bo jeżeli małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny, to pojawia się dla niego alternatywa w postaci osób, które przyjmują sobie dowolne role płciowe.

— Z nurtem gender związany jest feminizm. Czy zdaniem księdza chodzi o przeciwstawienie się tradycyjnej roli kobiety w społeczeństwie i rodzinie?

— Z jednej strony tak. Współczesny genderyzm jest pochodną radykalnego feminizmu. Co do tego nie ma wątpliwości, że pod osłoną słów dotyczących równości kryje się iluzoryczna i fałszywa promocja kobiety polegająca na jej wyzwoleniu z roli matki oraz żony i przypisaniu jej ról, które są rolami fikcyjnymi. To jest jedna strona medalu. Druga jest taka, że żyjemy w czasach totalnej dewastacji roli ojcostwa i mężczyzny. To może brzmi szowinistycznie…

— A może mężczyźni sami sobie zawinili?

— Może i tak... Podam jednak dwa przykłady. Jeden, kiedy Jan Paweł II ogłaszał Rok Boga Ojca w ramach Wielkiego Jubileuszu. Wówczas nawet wśród teologów padało pytanie, jak promować rolę ojcowską Boga w sytuacji, kiedy, powiedzmy, rola ojca jest wątpliwa. Dopiero Rok Boga Ojca dał poważny impuls do powstawania poważnej literatury teologicznej, filozoficznej, kulturowej na temat kryzysu ojcostwa i na temat jego promocji. Druga rzecz, to obraz mężczyzny w różnych serialach telewizyjnych: „Świat według Bundych”, „Świat według Kiepskich”. Stawiają one jednoznacznie mężczyznę w roli idioty. Jeżeli chcielibyśmy mówić o równości ról społecznych, to może warto byłoby również dokonać promocji ojcostwa. Tymczasem nie znam żadnej wypowiedzi czołowych przedstawicielek ruchu gender na temat dowartościowania roli ojcostwa. Krótko mówiąc, gender jest promocją feminizmu.

— Na początku rozmowy powołał się ksiądz na nauki ścisłe. Co by się stało, gdybyśmy na nowo chcieli zdefiniować płciowość?

— W duchu gender trzeba byłoby spalić całe dane genetyki ukazujące zróżnicowanie płci na poziomie genetycznym. Dziwi mnie fakt, że w ramach tej samej instytucji, jaką jest uniwersytet, z jednej strony funkcjonuje nauka, jaką jest genetyka człowieka, a z drugiej strony gender studies. To jest kolizja dwóch stanowisk radykalnie sprzecznych. Albo jedno jest naukowe, a drugie nie albo na odwrót. Nie ma innego rozwiązania.

— Może jednak jakieś ziarno prawdy w tym gender jest, bo przez wieki nasze role nie do końca były dobrze pojmowane?
— Zgadzam się. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że kulturowe role kobiet i mężczyzn były inne w czasach świętej Jadwigi Śląskiej, a inne w czasach współczesnych. Ale zauważmy, że zmiany te dokonują się na płaszczyźnie kulturowej, a nie biologicznej. Drogą do zrozumienia i pokazania pełnej godności kobiety w czasach współczesnych jest kwestia zmiany kultury, ale nie kosztem ignorowania struktury biologicznej. Mężczyzna najpełniej może wyrazić się w roli ojcowskiej, a kobieta w roli macierzyńskiej. Mówię to także jako kapłan, bo my pojmujemy swoją męskość w kategoriach ojcostwa duchowego. Analizujmy i zmieniajmy pewne wzorce kulturowe, ale nie kosztem naruszania naturalnego porządku biologicznego.

— Niektóre środowiska podnoszą głos, że temat gender w Kościele stał się tematem zastępczym w stosunku do tematu pedofilii. Co ksiądz na to?
— Kwestia pedofilii w Kościele nigdy nie była tolerowana. Jest jednoznacznie oceniona jako zło. Jednoznacznie w tej kwestii wypowiadał się także papież Benedykt XVI. Zainteresowanie tematyką gender nie wynika z robienia zasłony dymnej. Kościół pamięta, że nieustannie musi się oczyszczać. A dlaczego akurat teraz podjął ten temat? W latach 2012-2013 miały miejsce konkretne wydarzenia. Chodzi o konwencję przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, która postuluje przeformatowanie małżeństwa na gender. Operuję tu skrótem, ale konwencja zawiera propozycje związków opartych na koncepcji gender. Ubiegły rok to ujawnienie się kilkudziesięciu przedszkoli genderowych w Polsce. Pojawił się również projekt ustawy o zakazie dyskryminacji osób ze względu na tożsamość płciową i ekspresję płciową. Opublikowano również standardy edukacji seksualnej autorstwa Światowej Organizacji Zdrowia. To wydarzenia, które zmobilizowały Kościół, aby zajął się tym problemem. Ale nie tylko Kościół w Polsce walczy z tym zjawiskiem. W ostatnich latach pojawiły się również stosowne oświadczenia episkopatu francuskiego, szwajcarskiego, hiszpańskiego, słowackiego oraz ukraińskiego.

— Czy możliwy jest dialog Kościoła z gender?

— To trudne pytanie. Nie używałbym tutaj słowa dialog, bo dialog oznacza możliwość porozumienia. Założenia progowe koncepcji gender i Kościoła katolickiego uniemożliwiają zbudowanie pomostu. Możemy prowadzić dyskusje i debaty, dzięki którym będziemy mogli się lepiej zrozumieć. Być może będziemy w stanie lepiej poznać argumentację drugiej strony, ale nazwałbym to dyskusją albo debatą, a nie dialogiem.

O nim:
Ks. prof. Paweł Bortkiewicz specjalizuje się w zakresie teologii moralnej. W latach 2002-2008 był dziekanem Wydziału Teologicznego UAM w Poznaniu. Od 2002 roku jest dyrektorem Centrum Etyki UAM. Członek Komitetu Nauk Teologicznych PAN oraz Rady Programowej Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się" w Krakowie. Redaktor naczelny miesięcznika "Msza Święta".

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (9) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Gil #1347548 | 37.24.*.* 12 mar 2014 22:02

    Gender to ks. piskup Wesolowski pedofil.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. A #1335486 | 37.24.*.* 26 lut 2014 12:22

    Gender to sa te pedofile w kosciele ni to chlop ni kobieta.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ene due rike fake torba borba ósme smake #1332683 | 83.11.*.* 23 lut 2014 01:09

    Klasa robotniczo-chłopska nie jest polskim kapitalistą, a polski kapitalista nie jest potentatem sklepów wielkopowierzchniowych dokarmiających warmińską klasę robotniczo-chłopską, kobiety i mężczyzn - podmioty do uewangjelizowania tutaj przez jynterneta. Zabytkowy kościół po protestantach pruskich nie naucza szacunku do papieża, a technikaliów wdrażania polskiego państwa wyznaniowego rzymskokatolickiego. Srutu tutu pierdu pierdu itd.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Chłop #1332656 | 89.228.*.* 22 lut 2014 22:56

    Mało mnie to obchodzi kościelny gender. Natura tak utworzyła świat i niech tak zostanie. Kiedyś kobieta prowadziła dom, rodziła i wychowywała dzieci,dbała o swojego chłopa i gniazdo rodzinne. Dziś robi to samo i jeszcze dodatkowo pracuje zawodowo.Jeszcze jej mało??? Dziś wywalczyła równouprawnienie i razem z mężem prowadzą wspólnie ognisko domowe. RAZEM. Żona gotuje-mąż zjada. Żona sprząta-mąż-pije piwo!!! Jak się nie "wyrabia" to kupi jej pralkę czy zmywarkę...ha ha ha żeby nie narzekała.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. kazik #1331554 | 88.156.*.* 21 lut 2014 12:07

    Jak zrobic z penisa pochwe by urodzic dziecko ?

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (9)