Czwartek, 19 października 2017

Niedziela Męki Pańskiej

2014-04-15 14:49:33 (ost. akt: 2014-04-15 15:41:32)

Podziel się:

Miniona Niedziela Palmowa przypomniała nam wyjazd Jezusa - pokornego Króla - do Jerozolimy, Jego mękę i śmierć. Zapraszamy do rozważenia Ewangelii

EWANGELIA NA NIEDZIELĘ MĘKI PAŃSKIEJ, ROK A, Mt 21,1-11:

Gdy się przybliżyli do Jerozolimy i przyszli do Betfage na Górze Oliwnej, wtedy Jezus posłał swoich uczniów i rzekł im: „Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz znajdziecie oślicę uwiązaną i źrebię z nią. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie. A gdyby wam kto co mówił, powiecie: Pan ich potrzebuje, a zaraz je puści”. Stało się to, żeby się spełniło słowo proroka: Powiedzcie Córze Syjońskiej: Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy. Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. Przyprowadzili oślicę i źrebię i położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich. A ogromny tłum słał swe płaszcze na drodze, inni obcinali gałązki z drzew i ścielili na drodze. A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno: „Hosanna Synowi Dawida. Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie. Hosanna na wysokościach”. Gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, i pytano: „Kto to jest?” A tłumy odpowiadały: „To jest prorok Jezus z Nazaretu w Galilei”.



Niedziela Męki Pańskiej – Niedziela Palmowa


„Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy.” (Mt 21)

Spośród licznych uczestników wydarzenia triumfalnego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy jeden zazwyczaj jest pomijany.
To milczący świadek wydarzenia Niedzieli Palmowej, bez którego historia zbawienia nie posunęłaby się nawet o centymetr. To na jego grzbiecie triumfalnie wjechał Mesjasz do Świętego Miasta, aby wypełnić do końca swoją misję. Nie powinno nas zaskakiwać, jeśli choć trochę znamy historię zbawienia, że Bóg często posługuje się prostymi środkami do realizacji swoich celów.
Już raz w historii Izraela Bóg posłużył się oślicą, która uratowała życie Balaamowi, kiedy za nieposłuszeństwo wobec woli Boga miał zginąć z ręki Anioła Pańskiego. (Księga Liczb 22). Teraz, by wypełniło się proroctwo Zachariasza, Mesjasz Król na nowo posłużył się osiołkiem, aby objawić światu potęgę i panowanie Boga.
Kiedy myślę o tym cichym, drugoplanowym bohaterze Niedzieli Palmowej, na myśl przychodzą mi wszystkie osoby, które w świecie pełnią ukrytą posługę modlitwy, cierpienia i służby.
Myślę o wszystkich klauzurowych zakonach, gdzie w ukryciu przed światem, tylu oddanych mnichowi mniszek na barkach swojej codziennej modlitwy i pracy niesie sprawy całego świata.
Myślę o chorych i cierpiących, którzy w bólu i samotności umieją łączyć osobiste cierpienie z boleściami Męki Pana. Ich modlitwę wypełnia tylko ciche westchnienie: „Któryś za nas cierpiał rany…”
Myślę o tych wszystkich ludziach dobrej woli, którzy z potrzeby serca spieszą z bezinteresowną pomocą wszystkim najmniejszym, w których rozpoznali umęczoną twarz Zbawiciela. Ileż trzeba mieć w sobie uporu i siły osła, aby wytrwale, dzień po dniu, sprostać tym wszystkim wyzwaniom, jakie niesie ze sobą życie w świecie. I wpatrując się w Mesjasza triumfalnie wjeżdżającego do Jerozolimy modlę się po cichu: „Pozwól mi od czasu do czasu być Twoim osłem, odważnie współpracującym z Tobą Panie w dziele zbawienia człowieka.”

Ks. Piotr Hartkiewicz




Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB