Poniedziałek, 24 lipca 2017

Nie bój się ludzi - XII niedziela zwykła

2014-06-21 21:11:48 (ost. akt: 2014-06-21 22:03:44)

Podziel się:

Autor zdjęcia: sxc.hu

W Ewangelii usłyszymy, byśmy się nie bali. Jesteśmy ważni dla Boga. Dlaczego martwimy się opinią innych?

EWANGELIA NA XII NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ, ROK A, Mt 10,26-33:
Jezus powiedział do swoich apostołów: „Nie bójcie się ludzi. Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach! Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”.



Czego się boisz?


Ks. prof. Marian Machinek MSFŚwiadomość żywej relacji z Jezusem daje wewnętrzną wolność od opinii ludzkiej. To Jezusowe "Nie bójcie się ludzi" jest zaproszeniem do pielęgnowania w sobie świadomości bycia Bożym dzieckiem, którego los nie zależy od opinii innych. Jeżeli Bóg jest fundamentem poczucia własnej wartości, nie trzeba jej ciągle na nowo karmić pochwałami i uznaniem otoczenia; również bardzo kąśliwa krytyka ze strony ludzi tak ukształtowanego poczucia własnej wartości nie jest w stanie zniszczyć.

Człowiek świadczący o Chrystusie musi w dzisiejszym świecie liczyć się również z bardzo negatywną reakcją otoczenia. Długotrwały nacisk, kpiny, albo nawet groźby mogą odbierać odwagę i wytwarzać poczucie zagrożenia i lęku. Ogarnięty lękiem chrześcijanin, ktoś, kto za wszelką cenę unika konfrontacji ze złem, staje się jego największym sprzymierzeńcem. Jednak, kiedy Jezus mówi "Nie bójcie się", nie chce nas zachęcać ani do duchowego nadęcia czy do lekkomyślności. Ktoś, kto się nie boi, gdy nadchodzi rzeczywiste niebezpieczeństwo, nie jest odważny, ale głupi. I dlatego obok zachęty do pozbycia się lęku, jest w słowach Jezusa także mocne "bójcie się". Bać się tego, kto człowieka może ostatecznie zatracić w piekle, nie oznacza irracjonalnego lęku przed szatanem, ale świadomość wyrafinowania zła. Chodzi o głęboką świadomość powagi sytuacji, podobną do tej, jaką doświadczeni żeglarze odczuwają wobec wzburzonego oceanu, a roztropni alpiniści ‒ wobec szczególnie przepaścistych szlaków.

ks. Marian Machinek MSF

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB