Niedziela, 25 czerwca 2017

Słowo, które daje moc

2015-01-04 10:17:28 (ost. akt: 2015-01-05 08:55:32)

Podziel się:

Autor zdjęcia: sxc.hu

- Bez względu na to, jak wyglądało do tej pory Twoje życie, jak daleko może odszedłeś od Boga, to teraz przyjdź otwieraj się na dar Boga, Emmanuela. Boga, który jest z Tobą i chce Ci towarzyszyć, byś naprawdę był szczęśliwy - dzisiejszą Ewangelię rozważa ks. Tomasz Pocałujko

EWANGELIA NA II NIEDZIELĘ BOŻEGO NARODZENIA, J 1,1-18:

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga - Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.


SŁOWO, KTÓRE DAJE MOC


ks. Tomasz PocałujkoPewnie w tym poświątecznym czasie usłyszeliśmy takie lub podobne stwierdzenie: „Szkoda, że święta trwają tak krótko. Szkoda, że ten świat jest taki piękny tylko przez te dwa dni. Ludzie podają sobie ręce, piszą do siebie listy i kartki. Chodzą razem na świąteczne spacery, uśmiechają się do siebie. A zaraz po świętach wszystko wraca do normy. Smutnej normy”.

To, ile będą trwały święta - zależy od nas. Zależy od tego, czy tylko przez dwa dni będziemy spoglądać z zewnątrz na stajenkę, czy sami staniemy się stajnią dla Pana Jezusa. Bo życie dane jest człowiekowi między innymi po to, by każdy z nas stał się właśnie stajenką dla Jezusa.
Jedni z Bożego Narodzenia zapamiętają tylko melodie kolęd, blask choinki i poświąteczne zmęczenie. Będą jednak i tacy, którzy uwierzą w słowa z prologu Ewangelii św. Jana: „Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi”. To będą Ci, którzy umocnieni doświadczeniem spotkania żywego Boga wyruszą do walki, by odzyskać rodzinę, najbliższych i samych siebie.
Bez względu na to, jak wyglądało do tej pory Twoje życie, jak daleko może odszedłeś od Boga, to teraz przyjdź otwieraj się na dar Boga, Emmanuela. Boga, który jest z Tobą i chce Ci towarzyszyć, byś naprawdę był szczęśliwy.

ks. Tomasz Pocałujko

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB