Piątek, 28 kwietnia 2017

Niedziela Miłosierdzia Bożego

2015-04-12 15:37:06 (ost. akt: 2015-04-12 15:43:57)

Podziel się:

Obraz Jezusa Miłosiernego

Obraz Jezusa Miłosiernego

Autor zdjęcia: arch. prywatne

Tomasz chciał dotknąć miejsca po gwoździach, by uwierzyć, że Jezus zmartwychwstał. Jakiego znaku ja oczekują, by uwierzyć? Czego chcę dotknąć?

EWANGELIA NA NIEDZIELĘ MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, ROK B, J 20,26-27:
Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!” A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!” Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!” Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”. Tomasz Mu odpowiedział: „Pan mój i Bóg mój!”



DAĆ SIĘ DOTKNĄĆ


Sceptycyzm Apostołów wahających się czy wierzyć w zmartwychwstanie jeszcze bardziej potwierdza jego realizm. Poszukując pewności dla siebie, dali ją nam wszystkim. Niedowierzanie Tomasza prowadzi nas do wyznania wiary: „Pan mój i Bóg mój”. Do wiary w Chrystusa nie wystarczy słuchanie czyjegoś świadectwa. Potrzeba łaski osobistego spotkania z Nim.„Jeżeli nie włożę ręki mojej do Jego boku, nie uwierzę." Chciał dotknąć Chrystusa, a oto sam został przez Niego dotknięty.
Wiara jak uczy nas Katechizm Kościoła jest właśnie takim osobowym spotkaniem z Bogiem. Idziemy za Nim, bo nas dotknął, pochwycił, uwiódł, zachwycił, oczarował. Słowem, gestem, spojrzeniem z miłością, delikatnością, wrażliwością. Nikt nie przemawiał jak Ten człowiek. Nikt nie patrzył tak jak On. Nikt nie okazywał takiego zainteresowania jak On. A dziś pozwala dotknąć swoich ran i włożyć rękę w przebity bok. Bo nie tylko zmartwychwstał, ale jest żywy, choć niewidzialny, ale obecny. I wszystko się zmienia. Być może radykalnie.

ks. Piotr Hartkiewicz

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB