Niedziela, 25 czerwca 2017

Bliski Bóg - III niedziela Wielkanocna

2015-04-19 11:48:19 (ost. akt: 2015-04-19 12:01:02)

Podziel się:

Autor zdjęcia: sxc.hu

Zmartwychwstały Jezus wkracza w naszą codzienność - pełną zwątpienia, lęku, niewierności. Ewangelię rozważa ks. Grzegorz Zapotoczny.

EWANGELIA NA III NIEDZIELĘ WIELKANOCNĄ, ROK B, Łk 24,35-48:
Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: „Pokój wam!” Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: „Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: „Macie tu coś do jedzenia? Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich”. Potem rzekł do nich: „To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach”. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego”.



Zmartwychwstały: Niezwyczajny – Zwyczajny


Ks. Grzegorz ZapotocznyDzisiejsza Ewangelia pokazuje nam Boga jako Wspaniałego i Niezwyczajnego, a jednocześnie… Zwyczajnego i bliskiego człowiekowi. Oto Chrystus, Zwycięzca śmierci, ten, który umarł i zmartwychwstał, przychodzi do tych, którzy go opuścili i zdradzili, by… zjeść z nimi posiłek.

Bóg i człowiek – Jezus Chrystus po zmartwychwstaniu, wydarzeniu bezprecedensowym, niezwykłym, zmieniającym bieg historii, stwarzającym nową rzeczywistość, mógłby spokojnie rozliczyć się z tymi, którzy go zabili. On tymczasem pokornie ukazuje się maluczkim, by ich pocieszyć, umocnić ich wiarę i nadzieję. Mógłby ukarać, a przynajmniej czynić wyrzuty tym, którzy nazywali się Jego przyjaciółmi, lecz zawiedli. On tymczasem przychodzi do nich i mówi: „Pokój wam!” Mógłby spokojnie objawić swą moc i potęgę wszystkim ludziom. Mógłby kazać im padać na twarz i bić pokłony. On tymczasem przychodzi do swoich uczniów i je z nimi rybę. Mógłby po Zmartwychwstaniu powrócić do Ojca w niebie i stamtąd odbierać należną sobie cześć i chwałę. Mógłby ukarać ludzkość, która go odrzuciła i ukrzyżowała. On tymczasem pozwala się ludziom dotykać. Jest z nami blisko, cały czas – chociażby w Eucharystii. Tak blisko, że możemy Go spożywać – jak chleb.

Tak często jesteśmy zalęknieni. Boimy się i troszczymy o wiele spraw. Tyle problemów nas przytłacza. Czujemy się samotni, pozbawieni wsparcia, pomocy, ratunku. Zamykamy się w swoich światach. Izolujemy się od Boga, od ludzi. Zamykamy nasze serca. Tymczasem Jezus – Bóg i człowiek, Prawdziwy i Jedyny Zbawiciel jest tak blisko. Przychodzi do każdego z nas. Chce z nami być. Chce z nami przeżywać i dźwigać nasze kłopoty, troski, nasze codzienne krzyże. Chce z nami jeść. Mimo zamkniętych drzwi naszego życia. Mimo naszych zdrad i niewierności. Nie każe, nie zmusza. Jest obok. Taki Zwyczajny – Niezwyczajny. Na wyciągnięcie ręki. Jak tu go nie kochać? Jak za Nim nie pójść? Jak nie oprzeć na Nim swojego życia?

ks. Grzegorz Zapotoczny

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB