Czwartek, 20 lipca 2017

Doprowadzić drugiego człowieka do Boga

2015-08-01 16:15:02 (ost. akt: 2015-08-01 16:26:37)

Podziel się:

Ksiądz arcybiskup koadiutor Józef Górzyński opowiada o ewangelizacji.

Ksiądz arcybiskup koadiutor Józef Górzyński opowiada o ewangelizacji.

Autor zdjęcia: A. Wysocka

- Celem ewangelizacji jest doprowadzenie drugiego człowieka do spotkania z Jezusem, do osobowej relacji z Bogiem. Nie ma ewangelizacji bez doprowadzenia do takiego spotkania – mówi ks. arcybiskup koadiutor Józef Górzyński.

- Chciałabym porozmawiać o Nowej Ewangelizacji, zwłaszcza pod kątem naszej diecezji. Wcześniejszą diecezją księdza arcybiskupa była warszawska, znana z dynamiki duszpasterskiej. Warmia często określana jest jako teren misyjny, który potrzebuje ewangelizacji.

- W całej Polsce, nie tylko w Warszawie czy w Olsztynie, dostrzegamy już powoli to, co dzieje się na zachodzie Europy – coraz mniej osób praktykuje wiarę, a wśród praktykujących część nie nawiązuje relacji z Bogiem. To wyzwanie duszpasterskie: co zrobić, by jednych ewangelizować, innych katechizować. Na Warmii pod kątem ewangelizacji dzieje się już dużo dobrego. Od trzech lat trwa ewangelizacja całej archidiecezji, połączona z peregrynacją obrazu Matki Bożej Miłosierdzia. Poza tym aktywnie działa Szkoła Nowej Ewangelizacji, która przejęła ośrodek rekolekcyjny w Lidzbarku Warmińskim. Przed nami jeszcze wiele działań. Rośnie zainteresowanie ewangelizacją.

- Nie ma ksiądz arcybiskup wrażenia, że wspólnoty i ruchy w naszej archidiecezji widzą potrzebę ewangelizacji innych, ale jeszcze niewiele w tym temacie robią? Poza Szkołą Nową Ewangelizacji, która niemal całkowicie oddaje się działaniom ewangelizacyjnym.

- Duchowa droga w Kościele jest bardzo bogata: od zrodzenia w wierze, czyli ewangelizacji, aż do mistyki. Nie każdy odnajdzie się w ewangelizacji. Każda wspólnota jest na innym etapie – jedna powinna skoncentrować się na ewangelizacji, inna najpierw na własnej formacji. Nie chodzi o to, by każda wspólnota teraz rzuciła wszystko, do czego została powołana, odrzuciła własny charyzmat i zaczęła oddawać się tylko ewangelizacji. Nie każda wspólnota jest na to gotowa i nie każda ma w charyzmacie samą ewangelizację. W Kościele mamy nie tylko potrzebujących ewangelizacji i oni też potrzebują wspólnot i formacji.

- Arcybiskup Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji na I Kongresie Nowej Ewangelizacji w Kostrzynie powiedział, że ewangelizacja jest głównym, jeśli nie jedynym, zadaniem Kościoła. Wszystko sprowadził do głoszenia Dobrej Nowiny.

- Ale trzeba wiedzieć, jak to robić. Na pewno nastąpiło i ciągle następuje zainteresowanie wiedzą na temat ewangelizacji. Dostrzegaliśmy to zwłaszcza w Warszawie – coraz więcej osób chce korzystać ze studiów na temat ewangelizowania. Członkowie wspólnot, księża – chcą się przygotowywać, formować. Potrzebujemy wiedzy na ten temat. Takie zainteresowanie cieszy – bo to znaczy, że jesteśmy krok dalej niż przy samym przekonaniu, że trzeba ewangelizować, krok dalej niż spontaniczne akcje ewangelizacyjne. Ewangelizacja wymaga nie tylko działania, ale też przygotowania.

- Tylko czy nie poprzestaniemy tylko na ciągłym przygotowywaniu się do ewangelizacji? Możemy stwierdzić, że nigdy nie będziemy wystarczająco gotowi. W takim mieście jak Warszawa może jest duże zainteresowanie zdobywaniem wiedzy na temat ewangelizacji, ale na Warmii większym zainteresowaniem cieszą się np. rekolekcje o uzdrawianiu wspomnień.

- Ciągle za bardzo koncentrujemy się tylko na sobie i swoich problemach, przeżyciach. Ale odejście od skupienia na sobie do służby innym to proces. Musimy przejść od postawy: „co Kościół ma dla mnie”, do postawy: „co ja mogę dać Kościołowi?”. Każdy z nas jest za Kościół odpowiedzialny i ma w nim swoje miejsce. Celem ewangelizacji jest doprowadzenie drugiego człowieka do spotkania z Jezusem, do osobowej relacji z Bogiem. Nie ma ewangelizacji bez doprowadzenia do takiego spotkania. Jeśli do tych, którzy zostali już ewangelizowani, przyjdziemy z kolejną ewangelizacją, zamęczymy ich, nie będą już nas słuchać. Sztuką jest rozeznawanie – z czym do kogo. Nie wystarczy koncentrować się tylko na ewangelizacji, musi jej towarzyszyć katechizacja, ale katechizacja nie może być zamiast ewangelizacji. Dobrze prowadzona katecheza, jako przekazywanie wiedzy na tematy religijne, podtrzymuje i rozwija to, czego dokonała ewangelizacja. Katecheza może wystąpić też w liturgii, ale nie powinniśmy z całej liturgii czynić katechezy. Kościół jest bogaty, daje nam różne narzędzia dotarcia do drugiego człowieka. Uroczyste formy wyrażania wiary, takie jak procesja Bożego Ciała, nie będą rozumiane, jeśli nie poprzedzi ich ewangelizacja – czyli doprowadzenie do spotkania z Bogiem. Dopiero wtedy praktyki religijne nabierają sensu.

- Jakie są plany na ewangelizację diecezji?

- Dzieło ewangelizacji diecezji we wszystkich parafiach będzie kontynuowane. Trwają już rozmowy z odpowiedzialnymi za to dzieło. Stawiane są pytania – co dalej? W jaki sposób? Zbieramy pomysły. To dopiero początek.

Rozmawiała Anna Wysocka

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB