Sobota, 16 grudnia 2017

Jedność - XXI Niedziela Zwykła

2015-08-23 12:00:00 (ost. akt: 2015-08-25 12:56:12)

Autor zdjęcia: pixabay.com

Podziel się:

Nasza wiara nie może pozostawać tylko w naszym wnętrzu. Prawdziwa wiara wydaje owoce w postaci dobrych uczynków i sprawiedliwego życia.

EWANGELIA NA NIEDZIELĘ J 6,54.60-69:
Ucząc w synagodze w Kafarnaum Jezus powiedział: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”. A spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: „Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?” Jezus jednak świadom tego, że uczniowie Jego na to szemrali, rzekł do nich: „To was gorszy? A gdy ujrzycie Syna Człowieczego, jak będzie wstępował tam, gdzie był przedtem? Duch daje życie; ciało na nic się nie przyda. Słowa, które Ja wam powiedziałem, są duchem i są życiem. Lecz pośród was są tacy, którzy nie wierzą”. Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są , co nie wierzą, i kto miał Go wydać. Rzekł więc: „Oto dlaczego wam powiedziałem: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli mu to nie zostało dane przez Ojca”. Odtąd wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: „Czyż i wy chcecie odejść?” Odpowiedział Mu Szymon Piotr: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga”.




JEDNOŚĆ SŁÓW, MYŚLI I CZYNÓW


Ks. Krzysztof Bumbul Św. Jan Paweł II oraz inni papieże mówili, że światu potrzebni są bardziej świadkowie wiary w Boga, niż jej nauczyciele. W naszym codziennym życiu kiedy obcujemy z naszymi bliskimi w rodzinie, znajomymi, przełożonymi w pracy, bardziej zauważamy ich postępowanie niż deklaracje czy wypowiedziane słowa.
Długoletni proboszcz w parafii buduje swój autorytet nie słowami, formą nauczania, ale swoją kapłańską postawą w różnych sytuacjach jakie niesie życie parafialne. Święty proboszcz z Ars Jan Vianey umacniał w wierze swoich parafian tym, że modlił się za nich godzinami. Wielu parafian widziało go często na kolanach przed tabernakulum.

Pośród ogólnej krytyki osób publicznych w naszej Ojczyźnie są takie miasta czy gminy, które wybierają swoich rządców na kolejne kadencje. Nie dzieje się tak dlatego, że ci politycy pięknie mówią, ale są dobrymi i uczciwymi gospodarzami w swoich społecznościach.

W dzisiejszej ewangelii Pan Jezus krytykuje swoich rodaków: Żydów, faryzeuszy, którzy przecież byli pobożni i wypowiadali wiele słów na temat Boga. Niestety, za słowami nie szło u nich codzienne postępowanie. Co więcej, zaczęli zwracać uwagę na pomniejsze zakazy i nakazy, a zaniedbywali najważniejsze Prawa Boże. Sami dobrze wiemy, że nam także łatwiej jest zachować zwyczaje i obrzędy chrześcijańskie, niż twarde moralne zasady wynikające z Dekalogu. Gdy zapytać katolika czy uznaje prawo Dziesięciu Przykazań z pewnością odpowie twierdząco. Ale ten sam człowiek nie zawsze będzie chciał pamiętać i kierować się tym prawem w codziennym życiu. Dzisiaj gorszymy się postawą faryzeuszy. Współcześni im wyznawcy patrząc na ich obłudę z pewnością mogli przeżywać kryzys duchowy.
Pan Jezus wielokrotnie zwracał uwagę na apostolstwo czynów: „aby ludzie widzieli dobre czyny w was i chwalili Ojca, który jest w niebie”. Jezus stwierdza, że człowiek, który czyni zło jest wewnętrznie zagubiony i nie może za to winić innych, bo „z wnętrza, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, chciwość…”. Płynie z tego bardzo jednoznaczny wniosek. Nasza troska o relację z Jezusem i we wspólnocie Jego Kościoła ma zaczynać się w naszym sercu. Odnowione, uświęcone wnętrze człowieka, to „rola, która przynosi plon stokrotny”.
ks. Krzysztof Bumbul

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB