Czwartek, 27 kwietnia 2017

Syn umiłowany - Chrzest Pański

2016-01-10 17:32:56 (ost. akt: 2016-01-10 17:39:58)

Autor zdjęcia: sxc.hu

Podziel się:

Jak ważny jest dla mnie chrzest? Dzisiejsza Ewangelia przypomina chrzest Jezusa. Słowo rozważa ks. Piotr Hartkiewicz

EWANGELIA NA NIEDZIELĘ CHRZTU PAŃSKIEGO, ROK C, Łk 3,15-16.21-22:

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest on Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem”. Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”.




MÓJ CHRZEST


W drugim czytaniu autor Dziejów Apostolskich pisze: „Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan”. Szkoda, że tak lakonicznie opowiada nam o tych wydarzeniach, bo chętnie poznałbym szczegóły. Co takiego się tam działo, że wszyscy o tym wiedzą? Wiemy jedynie, że kulminacją tych wydarzeń było przyjście nad Jordan samego Jezusa, który poprosił o chrzest Jana Chrzciciela. Tu opis wydarzeń towarzyszących jest już pełniejszy: „ A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”.
Kontekst tego wszystkiego, co się działo nad Jordanem i w całej Judei upoważnia nas także to postawienia innego pytania związanego historycznie z naszym życiem. Co się dzieje po chrzcie, który otrzymaliśmy pewnego dnia, zapewne przyniesieni do parafialnego kościoła przez naszych rodziców i chrzestnych? Z dużym prawdopodobieństwem nie ma tak spektakularnych wydarzeń jak po chrzcie Pana Jezusa, ale mam nadzieje, że rzeczywistość naszego chrztu nie jest tylko pustym symbolem i niewiele wnoszącym gestem.
Warto często zadawać sobie pytanie: „Co robimy z łaską naszego własnego chrztu?” Także w kontekście narodowym, kiedy obchodzimy 1050 rocznicę chrześcijaństwa na ziemiach polskich.

ks. Piotr Hartkiewicz

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB