Niedziela, 24 września 2017

Niedziela nieskończonego miłosierdzia

2017-04-23 10:11:12 (ost. akt: 2017-04-23 10:19:41)

Podziel się:

Obraz Jezusa Miłosiernego

Obraz Jezusa Miłosiernego

Autor zdjęcia: arch. prywatne

Zmartwychwstały Chrystus ukazuje się wątpiącym uczniom, pozwala dotknąć Swoich ran. Nie jest obojętny i na nasze rany, które odsłaniamy w czasie spowiedzi. Leczy je miłosierdziem.

EWANGELIA NA NIEDZIELĘ MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, Rok A, J 20,19-31:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane». Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym». Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.


OPERACJA NA OTWARTYM SERCU

Sakrament pokuty i pojednania, potocznie nazwany spowiedzią, jest pierwszym darem zmartwychwstałego Chrystusa. Świadczą o tym Jego słowa: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20,22). Zatem to nie księża wymyślili sobie tę oryginalną formę spotkania z człowiekiem, ale to sam Jezus zechciał poprzez księży udzielać łaski przebaczenia grzechów. Zresztą my księża też się spowiadamy, nie możemy bowiem sami udzielić sobie sakramentalnego rozgrzeszenia. Święty Jan Paweł II klękał w konfesjonale raz w tygodniu, a św. Joanna d’Arc czyniła to codziennie.

Kiedy przystępujemy do spowiedzi świętej, otwierając nasze poranione grzechem serca, doświadczamy w duchu wiary spotkania ze zmartwychwstałym Chrystusem, najlepszym „Lekarzem dusz i ciał”. Łaska miłosierdzia Bożego, którą nam ofiarowuje leczy nas, umacnia, pociesza i chroni od złego ducha, stwarza na nowo. Jest boskim medykamentem objętym dożywotnią promocją i stuprocentową refundacją kościelną, nie powodującym żadnych skutków ubocznych, z gwarancją sakramentalnej tajemnicy spowiedzi. Jedyną cenę, którą musimy zapłacić to nasze pokorne, pełne skruchy i uniżenia przyznanie się do własnej grzeszności. Jezus, „Boski Kardiolog”, czeka na nas w konfesjonale, zgodnie z obietnicą, którą przekazała nam św. Faustyna Kowalska (1905-1938): „Powiedz duszom, gdzie mają szukać pociech, to jest w trybunale miłosierdzia; tam są największe cuda, które się nieustannie powtarzają. Aby zyskać ten cud nie trzeba odprawić dalekiej pielgrzymki ani też składać jakichś zewnętrznych obrzędów, ale wystarczy przystąpić do stóp zastępcy Mojego z wiarą i powiedzieć mu nędzę swoją, a cud miłosierdzia Bożego okaże się w całej pełni. Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone - nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni. O biedni, którzy nie korzystają z tego cudu miłosierdzia Bożego: na darmo będziecie wołać, ale będzie już za późno (...) Powiedz duszom, że z tego źródła miłosierdzia dusze czerpią łaski jedynie naczyniem ufności. Jeżeli ufność ich będzie wielka, hojności Mojej nie ma granic. Strumienie Mej łaski zalewają dusze pokorne. Pyszni zawsze są w ubóstwie i nędzy, gdyż łaska Moja odwraca się od nich do dusz pokornych (św. Faustyna Kowalska, „Dzienniczek”, nr 1448.1602).

Przyjmując z ufnością łaskę miłosierdzia Bożego rozpoznamy Jezusa w naszym życiu i bez cienia wątpliwości będziemy uwielbiali Jego dobroć i wierność śpiewając „Pan mój i Bóg mój”. Wszystko w sercu się zmieni, mimo to, że wszystko wokół nas pozostanie takie, jakie było.

ks. Tadeusz Marcinkowski

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB