Niedziela, 17 lutego 2019

„Dąż do sprawiedliwości” — Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

2019-01-21 08:06:33 (ost. akt: 2019-01-21 09:39:38)

Podziel się:

Autor zdjęcia: Pixabay

Słowa „Dąż do sprawiedliwości” były myślą przewodnią tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. W Kościele ewangelicko-augsburskim w Kętrzynie odbyło się centralne nabożeństwo ekumeniczne w archidiecezji warmińskiej.



Nabożeństwu słowa Bożego przewodniczył biskup diecezji mazurskiej ks. Paweł Hause, zaś homilię, której treść publikujemy poniżej, wygłosił abp Józef Górzyński.


Czcigodny Księże Biskupie Pawle,
Drodzy Siostry i Bracia w Chrystusie.

W usłyszanych przed chwilą fragmentach Pisma św. mocno wybrzmiewa idea sprawiedliwości. Ona bowiem stała się myślą przewodnią tegorocznych spotkań ekumenicznych. Odczytana bowiem została potrzeba, aby uczniowie Chrystusa wspólnie rozważyli, jak w świetle Jego nauki i Bożego objawienia należy rozumieć i praktykować tę tak pożądaną w świecie wartość, jaką jest sprawiedliwość. Świat ciągle za nią tęskni i na nią oczekuje, a chrześcijanie otrzymali powinność dążenia do niej. Jak usłyszeliśmy przed chwilą z Księgi Powtórzonego Prawa, Bóg zleca człowiekowi: „Usilnie dąż do sprawiedliwości, abyś zachował życie i posiadł ziemię” (Pwt 16,20).

Idea sprawiedliwości w Bożym objawieniu jest bardzo często podejmowana i ma szerokie pole odniesienia. Słownik Teologii Biblijne rozważania nad ideą sprawiedliwości w Piśmie św. konkluduje następująco: „Nauka biblijna o sprawiedliwości przedstawia podwójny aspekt. Ze względu na sąd Boży, który się dokonuje w ciągu dziejów, człowiek powinien „czynić sprawiedliwość”. Ten obowiązek jest pojmowany w sposób coraz bardziej wewnętrzny i staje się ostatecznie potrzebą „uwielbienia Boga w duchu i w prawdzie”. W świetle całego planu zbawienia człowiek wreszcie pojmuje również to, że własnymi siłami nie zdobędzie tej sprawiedliwości i że ją otrzymuje jako dar łaski. Tak więc sprawiedliwości Bożej nie można sprowadzić ostatecznie do samego wydawania wyroków sądowych, jest ona bowiem pełną miłosierdzia wiernością Boga względem raz ukazanej woli zbawienia człowieka. Stwarza ona w człowieku sprawiedliwość, której się Bóg od niego właśnie domaga” (STB – sprawiedliwość).

Sprawiedliwość zatem jest darem Boga i dziełem Boga w człowieku. Dążenie do niej jest efektem otwarcia się na Boga. Jest to także sposób oddawania czci Bogu.

Problem człowieka współczesnego to brak powiązania Boga ze sprawiedliwością. Człowiek zabiega o sprawiedliwość, pragnie jej, podejmuje różne działania na rzecz budowania sprawiedliwości. Zgubił jednak istotę, bez której problem sprawiedliwości jest nierozwiązywalny – zgubił Boga, źródło sprawiedliwości. Prawdziwa, pełna sprawiedliwość, to doskonałość, a doskonałość jest tylko w Bogu. Jest jednak dostępna człowiekowi, bo Bóg jest dostępny człowiekowi. Nasz Bóg jest Bogiem Wcielonym. Jest „Bogiem z nami”. Idąc drogami Boga, drogami Jego objawienia, Jego nauki idziemy drogą sprawiedliwości, miłości i prawdy.

Jak pomóc człowiekowi być sprawiedliwym? Jak pomóc światu budować sprawiedliwość? Jak budować sprawiedliwy świat? Dla ludzi wierzących kierunek jest jeden i oczywisty. Mówi nam o tym objawienie, mówi nam o tym sam Bóg. Światu, człowiekowi potrzebne jest otwarcie na Boga. Potrzebna jest wiara, która będąc owocem działania Ducha Bożego, o którym mówi dzisiejsza Ewangelia, pozwala temu Duchowi w nas działać i sprawiać w człowieku i w świecie dzieła, które tylko Bóg dokonać może: oświecać umysły, uzdalniać do poznawania prawdy, przemieniać serca, usuwać zło i niezgodę, leczyć rany, obdarzać miłością. Wszystko to jest w zasięgu człowieka, jest dla człowieka możliwe już tu, na tym świecie. Wszakże pod warunkiem, że jego doświadczeniem jest doświadczenie proroka Izajasza, w które wpisuje się sam Chrystus Pan, że „Duch Pański nade mną”. Dopiero gdy On „namaści” i „pośle” dzieją się na tym świecie rzeczy boskie, na które świata nie stać aby je osiągnąć z samego siebie. Można się łudzić i podejmować wysiłki, tak jak to czynili liczni wizjonerzy i reformatorzy, twórcy rozlicznych ideologii tworzonych z nadzieją na budowanie ziemskiej szczęśliwości. Życie brutalnie okazało ułudę tych wysiłków. Klęska budowniczych ziemskiego „domu sprawiedliwości” jest w istocie pochodną niezrozumienia, że chodzi tu o ten dom, którego – jak mówi psalmista „jeżeli Pan sam nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą” (Ps 127,1).

Któż, jeśli nie my, wierzący w Boga Jedynego, w Boga Wcielonego, Jezusa Chrystusa i Jego zbawcze dzieło ma przekonywać świat o konieczności otwarcia się na Ducha Bożego, bez którego nie możliwe jest budowanie świata sprawiedliwości, miłości i prawdy. Że są to cechy własne Królestwa Bożego, czyli tego, które tylko Bóg zbudować może. Może je zbudować w nas, czyli na tym świecie. Może sprawić, że Jego Królestwo zagości wśród ludzi. Naszą godnością, godnością człowieka jest to, że do budowania Królestwa Bożego zostaliśmy przez Boga zaproszeni, jako czynni uczestnicy tego dzieła. Więcej, Bóg nas nie tylko zaprasza, ale posyła, zlecając nam to zadanie jako swoją misję. Dlatego słyszymy: „dąż do sprawiedliwości”. To zlecenie konkretnego zadania, wezwanie do podjęcia określonego trudu. Jeśli trud ten jest miarą naszej gotowości do wypełniania woli Bożej, a gotowość ta jest miarą naszej wiary, to naszą wiarę można i należy mierzyć naszym zaangażowaniem w budowanie sprawiedliwego świata. Oto płaszczyzna wspólnego działania dla wszystkich wyznawców Chrystusa. Płaszczyzna współczesnej ekumenii. Tak została rozeznana i tak zaproponowana pod rozwagę przez przedstawicieli światowego ruchu ekumenicznego na tegoroczne spotkania ekumeniczne. Podejmujemy to zadanie ze świadomością trudu, jaki się z nim wiąże, ale i ze świadomością odpowiedzialności, jaką mamy przed Bogiem jako Jego uczniowie.

Mamy także i tę świadomość, że uczeń Jezusa Chrystusa naprawę świata zaczyna od siebie. Że pierwszym przejawem naszej wiary w świecie jest danie świadectwa. Że bez czytelnego świadectwa nasze wezwania i apele, choćby najtrafniejsze i najsłuszniejsze są niewiarygodne. Dlatego najpierw ważne jest pokorne i wnikliwe rozpoznanie naszych postaw, jako chrześcijan, jako uczniów Chrystusa zobligowanych do dawania światu świadectwa Ewangelii. Czy naukę Chrystusa rozumiemy dobrze i czy według niej żyjemy? Jak uczy nas dzisiaj św. Paweł: „Nie dostosowujcie się do tego świata, ale dajcie się przemienić przez odnowienie myśli, abyście potrafili rozpoznać, co jest wolą Boga, co jest dobre, co Mu się podoba i co jest doskonałe” (Rz 12,2). Następnie, zrozumiawszy sens i znaczenie posłania, jakie otrzymujemy od Chrystusa wobec świata potrzebujemy naszej wewnątrzchrześcijańskiej mobilizacji, by razem dać świadectwo i czytelne przesłanie. Wiemy, że jest to konieczne i że świat tego pilnie potrzebuje. Wiemy także, że zdolni będziemy tego dokonać, jeśli będzie nad nami Duch Pański, a my otworzymy się na Niego i pozwolimy Mu aby nas „namaścił” i „posłał”. Amen

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Koleś #2677109 | 83.28.*.* 7 lut 2019 04:58

    Uczciwość i kler , uczciwość i ksiądz , kościół i prawda ,,,, to to jakieś jaja !!! to jedna wielka bzdura !!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. az #2668238 | 213.76.*.* 23 sty 2019 16:20

    A kiedy tydzień modlitw za przyzwoitość kleru ?????????????

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Zosia #2667151 | 83.28.*.* 22 sty 2019 04:55

      Już tyle się modlę, i nic , tylko kupę forsy straciłam . Nasz ksiądz każe sobie płacić dosłownie za wszystko .

      ! - + odpowiedz na ten komentarz